Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 września 2013

Radość Wiktorii i moja

Kochani, tak się złożyło, że własnych dzieci nie mam. Nie wiem, jak to jest, kiedy przygotowuje się urodziny dla kilkulatka i naprawdę nie miałam pojęcia, co można przygotować jako prezent z takiej okazji, który mógłby się choć troszkę spodobać. Miałam niewiele czasu do namysłu, decyzji i wykonania, bo o zabawie u Anuli dowiedziałam się na kilka dni przed jej końcem. Próbowałam sobie wyobrazić, o czym może marzyć mała dziewczynka i tak mi przemknęło przez myśl, że kiedyś, dawno temu, chciałam być królewną i mieć swoje małe królestwo. Tak powstał filcowy zestaw dla małej królewny:
 
* berło i korona:
 

* gumka do włosów, spinki, broszka, pierścionek i bransoletka:


* oraz cukierki: 


Tak wyglądała cała zawartość paczuszki:
 
 
Były tam także maskotki - damy dworu, kartka urodzinowa oraz lawendowe serduszko. Kiedy zobaczyłam radość na buzi Wiktorii oglądającej prezent, łezka zakręciła mi się w oku:
 
(zdjęcie Wiktorii z bloga Anuli)
 
Tak sobie pomyślałam, że tak właśnie mogłaby się cieszyć moja córeczka, gdybym ją miała. Było mi bardzo miło, kiedy spośród wielu wspaniałych prezentów, którymi obsypały ją inne zdolne bloggerki, wybrała właśnie mój i jej urodzinowe szczęście stało się i moim, za sprawą jej wspaniałej mamy. Oto jaką fantastyczną paczuszkę otrzymałam:

 
Po stokroć dziękuję i życzę całej rodzince samych pogodnych dni.  =)

wtorek, 4 grudnia 2012

Barbórka przy choince

Udało mi się niedawno wygrzebać i skończyć wymyśloną rok temu choinkę:
 

To stożek o wysokości ok. 20 cm z grubej tektury oklejony pasami z dwóch odcieni zieleni rozdzielonych pasmem białej, włochatej włóczki. W tym roku będzie to jedyna choinka u mnie w pokoju. Miałam w zamyśle zrobienie malutkich ozdób specjalnie na nią, ale nie wiem, kiedy uda się je zrobić. Zobaczymy. Tymczasem Mikołaj podrzucił już pierwsze prezenty. Cudny komplet filcowej biżuterii, która jest moją nagrodą za wygrane wyzwanie "COŚ NOWEGO" u Asi:


Dokładniejsze zdjęcia są do zobaczenia na blogu u Asi tutaj. Komplet przeuroczych zawieszek z tkaniny będący nagrodą wygraną w konkursie świątecznym zorganizowanym jednocześnie na blogu i facebooku prze kurę d.:


Koniecznie zajrzyjcie na te konta, bo ta kura d. zdolne pazurki ma. Z drugiego końca Polski przybyła zaś do mnie najbardziej niezwykła kartka świąteczna świata:


Decu 3D od Joasi to cudo nad cudami jakie może wymyślić tylko mistrzyni tej dziedziny. Wraz z tym przesłodkim upominkiem były tak ciepłe słowa na święta, że serducho mi się rozradowało:

 
Dziękuję Wam, moje przezdolne elfy. =* A wszystkim Barbarom i Basiom życzę dzisiaj, aby słonko rozpromieniało ich lica przez wszystkie cztery pory roku.
 
Ps. Justynko, widzisz tą krzywą do kwadratu moją pierwszą w życiu gwiazdkę z drucika kreatywnego, którą podarowałam mojej filcowej choince? Duma mnie rozpiera. ^^


środa, 7 listopada 2012

Ciepłe strony szarych dni

Kochani, brakuje mi słońca, brakuje mi kolorowych kwiatów i motyli, brakuje mi wietrzyku nasyconego zapachami. Z wysokości łóżka wspominam ciepłe dni i bukiety pełne świeżych kwiatów:
 
 

 
Robiłam ostatnio kwiaty z filcu zdobiąc je drobniutkimi koralikami:
 






Kwiatuszki te zamieniałam w moje pierwsze w życiu broszki:

 
Wielką radochę miałam tworząc z filcu naszywkę w kształcie czterolistnej koniczynki z kropelką rosy z koralików, która stała się częścią zielonej paczuszki z akcentami niebieskimi i fioletowymi dla Małgosi:
 
 
Dołożyłam wszelkich starań, aby troszkę szczęścia od mojego bloga popłynęło zielonym strumieniem do bloga U Margaretki. Kto jeszcze nie zna tego pełnego ciepła i sympatycznych pomysłów miejsca, koniecznie tam dziś musi zajrzeć. Małgosia serducho oddała ostatnio biżuterii, ale ma też wiele innych talentów. Kiedyś troszkę kochała modelinkę i robiła takie cudne stworki częściej:
 

Kocham tą świnkę, która dziś do mnie przybyła od Małgosi. Jaki ona ma pozytywnie zakręcony ryjek. ^^ Jej rozbrykane oczka odpędzają wszelkie zarazki ode mnie. To mój prywatny dr Chrum. Dr Chrum powiedział mi, że tylko kuracja węglowodanowa, wzbogacona o ciepłe letnie kolory postawi mnie szybko na nogi, zwłaszcza że jak tylko poczuję się lepiej to wyciupiemy troszkę zielonych gałązek i nie czekając kolejny miesiąc zrobimy już sobie świąteczną dekorację, bo filcowe zawieszki od Małgosi są nieziemskie i wołają głośno o zabranie się za świąteczne rękodzieło:


Przy różyczce Małgosi moje kwiatuszki to mięczaki. Bransoletki są fantastyczne. Zdjęcie w ogóle nie oddaje ich uroku. Wzory, soczyste kolory przenoszą w myślach daleko, daleko, gdzie jest tak ciepło i przyjemnie. Kolczyki są jak dwa dojrzałe, pełne soku winogrona. Wybaczcie, że nie pokażę się Wam w nich od razu, ale na tle poduszki nie prezentowałyby się dość godnie. Cieszę się, że Małgosia miała trochę zabawy i niespodzianek przy rozpakowywaniu paczuszki ode mnie, ale nie dało się inaczej zapakować tak kruchych drobiazgów. Ja się do świnki też nie mogłam dostać, bo Małgosia dołożyła wszelkich starań, aby poczta nie zrobiła doktorowi Chrum krzywdy. Dziękuję Małgosiu za przemiłą wymiankę. =*

Kochani jeszcze jedno podziękowanie na dziś. Oto paczuszka, która dotarła do mnie aż z Belgii od Alicji:

 
Pisałam Wam niedawno, że moje sówki otrzymały piękne wyróżnienie w postaci wygranej w konkursie z okazji roczku na blogu Robótki ręczne *na winie*. Jeszcze raz dziękuję Alicji za zauważenie i docenienie mojego rękodzieła. Dzięki niej będę robić pierwszy raz w życiu biżuterię z filcowych kuleczek. Strasznie się cieszę. Mam nadzieję, że starczy mi czasu w tym roku jeszcze przed świętami na decu. Czeka tyle rzeczy, zaczętych i tych jeszcze nawet nie zaczętych. Jesień okazała się strasznie krótka, za krótka, żeby zrealizować wszystkie pomysły. Niektóre definitywnie choć z bólem serca odłożyłam już na przyszły rok, żeby choć niektóre doczekały się realizacji w tym. Zdrowie mam kruche i choć serducho się rwie, to sił jednak, a co za tym idzie i czasu, po prostu nie starcza. Nie wszystko mogę zabrać do łóżka. Nie wiadro farby do decu. ^^ Przez najbliższy tydzień będę się kurować i walczyć pierwszy raz w życiu z haftem. Zobaczymy kto wygra starcie - ja czy mały kaszubski wiatuszek. Oczywiście zapraszam Was do sędziowania.  =)
 
Ps. Lawina wyróżnień zdaje się nie mieć końca. Będę czekać aż się przetoczy do końca, wtedy odpowiem Wam na wszystkie kosmiczne pytania i zdradzę wszystkie moje najmroczniejsze tajemnice.  =*

poniedziałek, 1 października 2012

Zielona jesień pachnąca śliwkami

Jesień przywitała mnie bardzo zielono. Mój krótki wierszyk o zieleni:
 
Zieleń mnie uspokaja
Do życia pozytywnie nastraja
Nadziei jest symbolem
I wierności kolorem
 
To kolor wiosny
I Świąt radosnych
Połączenie żółci i błękitu
Nowego życia i rozkwitu
 
przyniósł mi szczęście i zielony komplet biżuterii, który był wygraną w candy na blogu u Aksy trafił do mnie. Tutaj możecie zobaczyć jak się na mnie prezentuje wraz z broszkami od Madzi:
 
 
Dziś otrzymałam jeszcze jedną przemiłą paczuszkę od Ani z bloga Dziergadła, biżutki i reszta, która w dobroci swego serduszka postanowiła obdarować drobiazgami wszystkich uczestników candy, nie tylko zwycięzców. Nawet nie umiem Wam opisać jaką radość sprawił mi ten prześliczny zielony komplet kolczyków:
 
 
Ania jest dla mnie mistrzynią w dziedzinie twórczej pracy dotyczącej najdrobniejszych z koralików. Tak drobnymi koralikami to ja potrafię tylko wyszywać filcowe kwiatuszki. Dziękuję Ani za piękny dar serca. Rozpłynęłam się otwierając przesyłkę. Na widok herbatek zaczęło mnie tak strasznie ssać, że od razu zagotowałam wodę w czajniku, żeby skosztować śliwkowego grzańca, którego szukałam po sklepach, jednak bez pozytywnego efektu:
 
 
Ten grzaniec śliwkowy jest wyśmienity. Musicie spróbować. Pachnie zabójczo i jest słodziutki sam z siebie. Bardzo pobudza do twórczej pracy. Ja od razu się zainspirowałam i stworzyłam sobie wreszcie kasetkę na biżuterię, z papieru oczywiście ^^:
 
 
Zrobiłam tekturowe przegródki w dwóch pudełkach po czekoladkach i całość zamknęłam w większym tekturowym etui tak, aby szufladki wypełnione biżuterią mogły być swobodnie wysuwane:
 
 
Szufladka po prawej, w kolorach czarnym i srebrnym głównie, to moje wcześniejsze drobiazgi biżutkowe, a po lewej to dary od Was, kochani, za które Wam strasznie dziękuję. Zobaczcie sami, ile kolorów wniosły one w moje kobiece życie. =)
 
Robiłam tyle kompletów filcowych, a ani jednego dla siebie, jak widać na powyższym zdjęciu. Postanowiłam się poprawić. Zamówiłam sobie troszkę półfabrykatów, więc będę tworzyć znowu:
 
 
Znalazłam też rozwiązanie problemu rozbiegania półfabrykatów po szufladach - niech żyje opakowanie po surówkach z baru ^^:
 
 
Pamiętajcie kochani - zastanówcie się dwa razy, zanim raz coś wyrzucie. Matka ziemia będzie Wam wdzięczna.  =)

czwartek, 27 września 2012

Konkurs słoiczkowy

Kochani, przygotowałam dla Was z okazji 100 posta na moim blogu konkurs. Nazwałam go słoiczkowym, gdyż jestem bardzo ciekawa, czym są dla Was słoiczki i co w nich trzymacie. O moich przygodach słoiczkowych możecie poczytać w poprzednim poście. Bądźcie kreatywni - jeśli nie znacie ciekawego przepisu, którym moglibyście się pochwalić, to wymyślcie go. Jeśli trzeba, puśćcie wodze fantazji i pomyślcie, co chcielibyście zobaczyć i schować w słoiczku, jeśli jeszcze tego tam nie ma. Dla osoby, której propozycja będzie najmilszym zaskoczeniem dla członków komisji, czyli całej mojej rodziny, otrzyma zestaw nagród przygotowany specjalnie na tą okazję:
 
 
- czapeczka na słoiczek według mojego patentu z wszytą gumeczką ściągającą;
- komplet 20 etykiet na słoiczki - warzywne i owocowe;
- zestaw nasion do wysiewu z mojego ogrodu;
- dwa woreczki na skarby - duży i mniejszy - wyszywane koralikami ze ściągaczami z tasiemki;
- komplet filcowej biżuterii w barwach jesieni;
- kawowe świeczuszki;
- dwie maskotki - marchewka i sówka;
- kartki z jesiennymi motywami;
- góra słodkości;
- oraz zestaw papeterii wykonany przeze mnie, ozdobiony moją akwarelką - motywem jesiennego liścia:
 
 
 
Zasady konkursu w kilku punktach:
1. Do zabawy zapraszam wszystkie osoby blogujące niezależnie od miejsca zamieszkania, proszę jednak, aby zgłoszenia były wyłącznie w języku polskim.
2. Proszę o pozostawienie w komentarzu pod tym postem swojej jednej propozycji na zawartość słoiczka. Jeśli będzie to przepis, to wystarczy sam jego tytuł lub link do całego przepisu na Waszym blogu. Może to być link do posta, który jest tam u Was od dawna.
3. Proszę o zamieszczenie na Waszym blogu w pasku bocznym (nie w notce i nie w zakładce) poniższego banera konkursowego informującego o zabawie dla innych z przekierowaniem na mojego bloga - warunek konieczny, aby zgłoszenie do zabawy zostało wzięte pod uwagę:
 
 
 
4. Proszę o link zwrotny do Waszego bloga, jeśli nie ma do niego przekierowania bezpośredniego z Waszego konta blogowego, abym mogła odwiedzić każdy i poznać bliżej, a w razie wygranej skontaktować się ze zwycięzcami.
5. Na zgłoszenia czekam miesiąc czasu, do 27 października. 28 października zostanie ogłoszony na blogu wynik konkursu. Nagroda główna przypadnie jednej osobie, ale przyznane zostaną także niespodziankowe nagrody maskotki:


Po tym terminie będę czekać na maile od szczęśliwców z adresami do wysyłki nagród. Jeśli oczekiwanie nie przyniesie skutku w ciągu tygodnia, wyłonimy brakującego zwycięzcę jeszcze raz.
 
Kto się bawi?  =)

1. KaoriArt - ozdoba - lampion

2. Beata Kubik - sok z cytryny

3. Agnieszka - ogórki z czosnkiem

4. ania - ''chruściki''

5. Beata Rogóż - domowy miód - brak banera

6. Artist - pachnący zestaw kwiatów i przypraw

7. pieknidelko - wszystkie piękne chwile

8. najra88 - czas, czas dla najbliższych

9. qbritneyq - pachnące różności pod siateczkową "czapeczką"

10. raeszka - czarodziejski słoik z kulinarnymi pomysłami

11. Anka - przyprawa ziołowa
 
12. tynka - "smaki jesieni"

13. sosnowygaik - patisony marynowane

14. pomieszane-poplatane - słoiczki na zapasy

15. Monique - szklane kamyczki - brak zwrotnego linka do bloga i banera

16. Alicja - marmolada z jabłek

17. Ma_niusia - Kalendarz Adwentowy

18. Trojada - skarbonka na skarby


Lista zostanie zamknięta o godz. 24 dnia 27.10.12. =)


poniedziałek, 17 września 2012

Ciepłe wymianki na jesienne dni

Nie ma nic bardziej miłego jak ciepła, inspirująca wymianka na coraz chłodniejsze już dni. Doszły mnie wieści o dotarciu ostatnich paczuszek ode mnie (na Agę mam nadzieję czeka już jej paczuszka w domu, w Polsce i niedługo nam o niej opowie, a ja Wam o Irlandii), więc i ja się chwalę.
 
Karolinka w piątek minęła się ze swoją paczuszką w domu i dopiero dziś ją odebrała z poczty. Jej relację możecie przeczytać na blogu KaoriArt. Nasza wymianka miała charakter serwetkowo-biżuteryjny. Od Karolinki dostałam taki oto zestaw:
 

Były w nim śliczne serwetki:


Oraz dwa komplety kolczyków, w tym ręcznie dziergane (wymarzone, moje pierwsze takie) oraz biżutkowe przydasie, żebym mogła dać upust mojej wenie, kiedy mnie znów najdzie:

 
Paczusia ode mnie dla Karolinki wyglądała tak:
 

Był w niej cały komplet moich serwetek:
 
 
Czarno-biała papeteria:



Ozdobiona szkicem "kwiat paproci" autorstwa mojego brata:

 
Komplet filcowej biżuterii wybrany przez Karolinkę:
 
 
W paczuszce znalazła się również karteczka z moim motto, brązowa sówka, lawendowe serduszko-zawieszka oraz słodkości.
 
Dziękuję Karolince za inspirującą wymiankę, ciepłe pogaduchy międzyblogowe oraz lekcje decu. Chwalę się również pierwszym, skromniutkim ich efektem - malutkim świecznikiem:
 
 
Dotarła dziś do mnie paczuszka wymiankowa od Magdy z bloga skarby dusi szydełko handmade. Umówiłyśmy się na małą wymiankę biżutkową. Wysłałam Madzi mój komplet pomarańczowo-szary:
 
 
Karteczkę z moim motto oraz troszkę słodkości:
 
 
Madzie przysłała mi aż dwie cudne broszki, o jakich marzyłam, oraz prześliczne perłowe kolczyki:
 
 
Dziękuję Madziu za wymiankę i życzę Ci, abyś zawsze miała czas i wenę dla swojego rękodzieła.
 
Na koniec wymiankwego posta pragnę, kochani, Was wszystkich gorąco zaprosić na "Wymiankę na jesienne dni", którą organizuje Izabela z bloga Szycie Izabeli:
 
 
Myślę, że nikogo nie powinno zabraknąć na tej pogodnej i jakże na czasie zorganizowanej na zaprzyjaźnionym blogu wymiance. Czasu na zgłoszenie coraz mniej, ale na przygotowanie czegoś wyjątkowego jeszcze sporo. Ja już tam jestem i czekam na moją parę wymiankową. Jestem ciekawa, czy będzie nią któraś z Was moje drogie. Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko, dziękując za moc życzeń powrotu do zdrowia. Czuję się coraz lepiej i od jutra wracam do mojego rękodzieła.  =)

sobota, 15 września 2012

W świecie papieru

Kochani, bardzo lubię rękodzieło, potrafię się w tej pasji tak zatracić, że mój pokój czasem przypomina wysypisko śmieci, co mieliście już okazję u mnie zobaczyć. Kiedy już kompletnie tracę orientację, gdzie co jest, zaczynam sprzątać. Wprowadzam nieustannie różne innowacje ułatwiające utrzymanie porządku, ale ciągle tych rozwiązań mało i mało, jak się okazuje.
 
Przyznam się Wam szczerze do bólu, że o ile jakoś z większymi rzeczami to może sobie radzę, pakując je w dodatkowe szuflady i duże pudełka, ale z drobiazgami to jest w utrzymaniu porządku u mnie ciężko. Wstyd się przyznać, ale moje przechowywanie rzeczy drobnych wyglądało dotąd tak:
 

Przypadkowe słoiczki, w których się wszystko gniotło, pocięte puszki, które przecinały skórę... Aż pewnego dnia Agnieszka, która prowadzi blog Mała rzecz a cieszy, została pierwszym obserwatorem mojego bloga i zachwyciła mnie papierowymi pudełeczkami przez siebie robionymi. Poznałyśmy się bliżej i umówiłyśmy się na międzyblogową wymiankę papierową. Agnieszka zrobiła dla mnie zestaw papierowych zamykanych przydasiowych pudełeczek origami w cudnych kolorach, które były ślicznie ozdobione:


Dodatkowo, o czym nie wiedziałam, Agnieszka wypełniła pudełeczka po brzegi różnymi papierowymi cudami z origami i scrapkowymi wycinankami:


Już się nie mogę doczekać wykorzystania tych wspaniałych kokardek i kwiatuszków:


Po otrzymaniu paczuszki zrobiłam porządki i poukładałam moje drobiazgi w pudełeczkach:


Poprosiłam Agnieszkę, aby pudełeczka były płaskie, bo z takich łatwo mi będzie wyciągać przydasie, i żeby pokryweczki na nich po przewróceniu też mogły służyć jako podstawki, a ich twórczyni to uwzględniła:

 
Jestem przeszczęśliwa z nowych porządków. Wstydziłam się słoików, puszek i chowałam je gdzie popadło, a teraz mogę dumnie postawić na półce kolorowe przydasiowe pudełeczka pełne różności, które cieszą me oczy. =)
 
Agnieszka zdradziła mi swoje ulubione kwiaty, a wśród nich były słoneczniki, więc postanowiłam, że je dla Niej akwarelkami namaluję, choć Vincent van Gogh to ja nie jestem:
 
 
Tym bardziej, że takie słoneczniki już rosły w moim ogrodzie:
 
 
Ozdobiłam tym motywem dla Agnieszki zestaw papeterii:
 
 
Do paczuszki trafił też wybrany przez Agnieszkę zestaw filcowej biżuterii i zrobiony specjalnie dla niej słoneczny kwiatuszek:
 

W paczuszce znalazły się tez inne ciepłe, słoneczne akcenty: karteczki, pachnące świeczuszki oraz słodkości:


Na blogu Agnieszki także możecie zobaczyć i przeczytać o naszej wymiance. Dziękuję Ci, Agnieszko, za tą miłą wymiankę, tym milszą, że papierową właśnie.  =)

Obiecałam, że odkopię dla Ciebie moje domowe zbiory origami i je pokażę na blogu. Oto one - dzieła wykonane przeze mnie z bratem z modułów chińskich:

(wazonik, korona, łabędź i wielkanocny koszyczek z jajkiem)

Myślicie, że papier nie jest ważny w naszym życiu? To spróbujcie sobie wyobrazić, albo - co lepsze chyba nawet - przeżyć tydzień bez papieru toaletowego. Gwarantuję - zmienicie zdanie.  ^^
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...