Źle mi z tym, że wszyscy w tym roku mieli czas w domu pomyśleć o prezentach i przygotować je, a ja nie. Wszystko pozostało planami. Zabrakło czasu, sił, obecności w domu i jeszcze doba za krótka i ciemno za szybko. Wrrr... Pocieszam się, że teraz po Nowym Roku zdrowie pozwoli mi nadrobić wszystko. Będę mieć zajęcie przez następne kilka miesięcy. ^^ Lista jest dłuuuuuuga. Choineczki pokojowej ubrać mi się jednak nie udało. =/ Postanowiłam nie czekać kolejny rok, ale zająć się tym o wiele wcześniej, jak tylko nadarzy się wolna chwila. Skoro latem mogłam robić wydmuszki wielkanocne, bo się nie wyrobiłam, to i ozdoby świąteczne dam radę. =)
Tymczasem pragnę podziękować kilku osobom, które stały się moimi Mikołajami i obdarowały mnie przemiłymi gwiazdkowymi niespodziankami pod choinkę. Najpierw ślę podziękowania dla
Jagi za herbaciany zestaw, który pozwolił mi cieszyć się orzeźwiającym trunkiem nawet na wyjeździe podczas rehabilitacji:
Pamiętajcie: źródłem pozytywnej energii jest każde dobre słowo, które niesie nadzieję, każdy najdrobniejszy gest, który przywraca wiarę w lepsze jutro i każdy uśmiech na twarzy drugiej osoby, w którym jest kropla miłości, tak potrzebna, aby osłodzić wszelkie trudny codzienności. =)
Dziękuję również
Paulince za niesamowity komplet kolczyków, w którym czuję się piękniejsza od choinki ubranej przez mojego brata:
Pozdrawiam również
Kasię i dziękuję za lekcję decu z wyższej półki:
Całusy ślę również
Karince, która uszczęśliwiła mnie prześlicznymi "niejadalnymi" pierniczkami:
Ściskam, pozdrawiam i dziękuję
Joasi, dzięki której poznałam czar sutaszu oraz piękno amazonitu, howlitu i koala:
Uśmiecham się również bardzo szeroko do
Joasi, twórczyni nieśmiertelnych, mistrzowskich śnieżynek sutaszowych:
Zawstydzona dziękuję za ten prześliczny drobiazg, który przybył do mnie wraz z zestawem do decu i słodkościami:
Dziękuję moje kochane za tak miłe zakończenie roku i cieplutką Gwiazdkę. Życzę i Wam tak miłych i ślicznych niespodzianek pod choinką. =*