Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierniczki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 grudnia 2013

Otwórz wieczko - zjedz ciasteczko

Wyjątkowy prezent w wyjątkowej oprawie dla kogoś wyjątkowego, czyli opakowanie na pierniczki w zimowej, mediowej oprawie:

* z zewnątrz:
 
 




 
 

* oraz od środka:



 
 



Pierniczki własnego wyrobu. Tekturki z Magicznej Kartki. Baza recyklingowa - połączenie okładki ze starej książki i denka od pudełka po czekoladkach:

Moją pracę zgłaszam na wyzwania:
- #10 WYZWANIE u SZMEKa:


- Wyzwanie#13 "Prezent" - denko, które stanowi wnętrze pudełka, jest w całości oklejone papierem prezentowym; wykorzystałam niebieską mgiełkę, białą farbę akrylową, srebrny spray, pastę strukturalną, brokaty w kleju i sypkie:


- Wyzwanie #2 Świata Artysty:



Ponadto zachęcam Was także gorąco do udziału w głosowaniach na cudne prace w klimatach świątecznych tutaj i tutaj.  =)

niedziela, 8 grudnia 2013

Projekt pierniczki

Do świąt coraz mniej czasu, a co za tym idzie najwyższy czas upiec świąteczne pierniczki dojrzewające, aby za kilka tygodni były mięciutkie i rozpływały się w ustach. Polecam sprawdzony przepis dokładnie na cztery blachy tych łakoci:
 
 
 
Pierniczki z tego przepisu po upieczeniu są bardzo twarde i dobrze się przechowują. Polecam pieczenie ich z dziurką i wieszanie na świątecznym drzewku. Najlepsze są wtedy, gdy choinka się już sypie.  ^^

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Zjeść ciastko i mieć ciastko

Kto by tak nie chciał - zjeść ciastko i mieć ciastko. Ja bym chciała. ^^
 
U mnie w domu ciastka były na te święta w trzech rodzajach i niewiele ich już zostało:
 
 
O ciasteczkach "maszynowych" i pierniczkach opowiadałam, ale o ciasteczkach z cukrową pianką nie było okazji, więc ogłaszam ją dziś. =)


CIASTKA DROŻDŻOWE Z CUKROWĄ PIANKĄ

Składniki:
  • 1 kostka margaryny
  • 1 kostka smalcu
  • 6 szklanek mąki
  • 4 żółtka + 4 białka
  • 4 dkg drożdży
  • 1 kubek śmietany (330g)
  • cukier - ok. 1 szklanki
 
Mąkę posiekać z margaryną, smalcem i żółtkami. Następnie dodać wyrośnięte drożdże, rozpuszczone wcześniej w śmietanie z łyżką cukru. Zarobić ciasto. Pozostawić ciasto w chłodnym miejscu na 1,5 godziny. Wykroić krążki szklanką a w nich naparstkiem mniejsze dziurki. Krążki zamaczać w ubitych białkach i w cukrze. Rozkładać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Piec 20 minut w temperaturze 170 ºC.

 
Do ciasteczka trzeba kawki. Można przetestować np. Moje inspiracje - Latte classic - MOKATE. Reklamowane tak: "Słodka przyjemność w klasycznym wydaniu. W większej części duo-saszetki znajduje się mleczna pianka, w mniejszej kawa rozpuszczalna. Latte classic charakteryzuje się wspaniałym aromatem i głębokim smakiem otulonym puszystą, aksamitną pianką. Wygodna jednorazowa saszetka sprawia, że ulubione Latte można mieć zawsze przy sobie. Bez użycia ekspresu, w maksymalnie 5 min., można przygotować doskonałe, warstwowe Latte jak z ulubionej kawiarni. Nasze Latte zawiera mleko odtłuszczone i nie zawiera konserwantów." (źródło" link). Do dzieła. Przygotowujemy wysoką szklankę i nastawiamy wodę w czajniku:
 

Zawartość większej saszetki wsypujemy do wysokiej szklanki. W drugiej szklance odmierzamy 200 ml wrzątku:
 

Zalewamy piankotwórczy proszek wrzątkiem i energicznie mieszamy do uzyskania mlecznej pianki:


Do malutkiej filiżanki wsypujemy zawartość mniejszej saszetki:


Zalewamy 3-4 łyżkami wrzątku (radzę 4, dałam 3 i kawy było za mało) i mieszamy:


Wlewamy kawę do pianki po łyżce, tak aby spływała po ściance w dół szklanki i nie mieszając się utworzyła ciemniejszą warstwę. Możemy udekorować kawałkiem startej czekolady (lub skruszoną otoczką czekoladową z Michałka, który się akurat nawinął) i mamy kawusię, której nie trzeba słodzić, prawie jak z obrazka:


Zabieramy rurkę, ciasteczka i pakujemy się na łóżko obejrzeć fajny film:


Chwilo trwaj. ^^

Takich uroczych chwil Wam życzę, Kochani, przez cały kolejny rok, nie tylko dziś, w Sylwestra.  =)

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Choinkowo

Choinka jest u nas w domu co roku. Kiedyś była prawdziwa z lasu, jak mieszkaliśmy z dziadkami, potem tylko sztuczna, kiedy się przeprowadziliśmy. Wtedy jednak wysialiśmy w ogrodzie nasiona z kilku leśnych szyszek dobrze wysuszonych i teraz po latach wycinamy drzewka ze swojego ogrodu. =)
 
Generalnie choineczka co roku wygląda tak samo, bo brat ma jeden schemat jej ubierania. ^^
 
Choineczka sztuczna była duża i stała na korytarzu:
 

Prawdziwe choineczki były zwykle niższe i stały w dużym pokoju:





 
Przyplątała się też tradycja mniejszej choineczki, początkowo stojącej w ganku:
 


A potem u mnie w pokoju: 




Rok temu pierwszy raz zagościły na choinkach pierniczki:

 
Brat wymyślił też i stworzył kiedyś domową szopkę:
 


W mizerniejszej oprawie szopka pojawiała się też u mnie w pokoju:


Niedoścignionym wzorem była szopka parafialna:


Bardzo polubiłam też robienie gwiazdek:

 
W tym roku na głowę biją wszystko zrealizowane pomysły mojego brata:
 
* karczochowe maxi bombki (średnica 15 cm) i karczochowa choinka (60 cm wysokości) na bazie tkaninowego wypchanego stożka:
 

* ciemne ciasto przekładane masą budyniową i bitą śmietaną, które wykonał w sumie bez konkretnego przepisu kierując się swoim gustem kulinarnym:

 
Generalnie to lubię to zaangażowanie mojego brata, bo jak tu sobie wyobrazić Święta bez choinki, słodyczy i niespodzianek. ^^ Zielonego i słodkiego Bożego Narodzenia kochani.  =)

Prezentowo

Źle mi z tym, że wszyscy w tym roku mieli czas w domu pomyśleć o prezentach i przygotować je, a ja nie. Wszystko pozostało planami. Zabrakło czasu, sił, obecności w domu i jeszcze doba za krótka i ciemno za szybko. Wrrr... Pocieszam się, że teraz po Nowym Roku zdrowie pozwoli mi nadrobić wszystko. Będę mieć zajęcie przez następne kilka miesięcy. ^^ Lista jest dłuuuuuuga. Choineczki pokojowej ubrać mi się jednak nie udało. =/ Postanowiłam nie czekać kolejny rok, ale zająć się tym o wiele wcześniej, jak tylko nadarzy się wolna chwila. Skoro latem mogłam robić wydmuszki wielkanocne, bo się nie wyrobiłam, to i ozdoby świąteczne dam radę. =)
 
Tymczasem pragnę podziękować kilku osobom, które stały się moimi Mikołajami i obdarowały mnie przemiłymi gwiazdkowymi niespodziankami pod choinkę. Najpierw ślę podziękowania dla Jagi za herbaciany zestaw, który pozwolił mi cieszyć się orzeźwiającym trunkiem nawet na wyjeździe podczas rehabilitacji:
 
 
Pamiętajcie: źródłem pozytywnej energii jest każde dobre słowo, które niesie nadzieję, każdy najdrobniejszy gest, który przywraca wiarę w lepsze jutro i każdy uśmiech na twarzy drugiej osoby, w którym jest kropla miłości, tak potrzebna, aby osłodzić wszelkie trudny codzienności. =)
 
Dziękuję również Paulince za niesamowity komplet kolczyków, w którym czuję się piękniejsza od choinki ubranej przez mojego brata:
 
 
Pozdrawiam również Kasię i dziękuję za lekcję decu z wyższej półki:
 
 
Całusy ślę również Karince, która uszczęśliwiła mnie prześlicznymi "niejadalnymi" pierniczkami:
 
 
Ściskam, pozdrawiam i dziękuję Joasi, dzięki której poznałam czar sutaszu oraz piękno amazonitu, howlitu i koala:
 
 
Uśmiecham się również bardzo szeroko do Joasi, twórczyni nieśmiertelnych, mistrzowskich śnieżynek sutaszowych:
 
 
Zawstydzona dziękuję za ten prześliczny drobiazg, który przybył do mnie wraz z zestawem do decu i słodkościami:
 
 
 
Dziękuję moje kochane za tak miłe zakończenie roku i cieplutką Gwiazdkę. Życzę i Wam tak miłych i ślicznych niespodzianek pod choinką. =*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...