Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przydasie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przydasie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 września 2013

Wymiankowo

Woletta namówiła mnie na wymiankę. Starając się sprostać oczekiwaniom przygotowałam taką oto paczuszkę:
 

A w niej kilka moich ostatnich scrapowych dzieł, scrapki...


...dziergany komplecik i herbatki na rozgrzanie tej jesieni...


... oraz coś co od dłuższego czasu bardzo chciałam zrobić - dziergany szpilecznik typu biscornu wypełniony lawendą:

 
Od Wioletty przyleciała do mnie taka przesyłka:
 

Pełna przydasi maści wszelakiej:



Oraz przesympatycznym notesem:

 
Dziękuję Wioletce za pomysł wymianki i przygotowaną paczuszkę. Mam nadzieję, że niedługo znajdzie się troszkę więcej czasu i sił, aby potworzyć. Na razie tylko praca, praca, praca... =/

piątek, 12 lipca 2013

Patent na przeciągi, goście i prezenty

Mam nowych domowników, w tym jednego uroczego lawendowego stracha na wróble, który odgania złe myśli, strzeże parapetowej zieleni i wietrznych dzwonków:
 

Wietrzne dzwonki to moja autorska konstrukcja okienna - metalowe elementy z dzwonków dla dzieci zawieszone na kordonku i przymocowane do deseczki, a ta do okna - ostrzegają mnie przed przeciągami na które jestem bardzo wrażliwa:


Straszek przywędrował do mnie wraz z ciekawą książką i przydasiami od Ani:

 
Para wspaniałych dzierganych dziadków wraz z bransoletka niespodzianką i śliczną karteczką przybyła do mnie od Bożenki:
 


 
A niesamowity komplecik poszewkowo-zawieszkowy przyleciał do mnie aż z pięknej Szkocji od Joasi:
 
 
Za wszystkie wspaniałości dziękuję całym rozradowanym serduchem.  =)

czwartek, 16 maja 2013

Organizer z wdziankiem

Rozbiegane nożyczki pałentające się po szufladzie nie pomagały mi w tworzeniu:


Uznałam więc, że czas stworzyć im przytulne mieszkanko, które ułatwi nam współpracę. Inspiracją był post przyuważony kiedyś tutaj. Zużywam sporo taśm nawiniętych na duże rolki, które idealnie się nadają do stworzenia organizera, gdyż są równe i stabilne:
 

Wnętrza rolek z zadrukiem zamalowałam kilkoma warstwami farby akrylowej:


Nadmiar farby, który spłynął na brzegi, usunęłam poprzez pocieranie krawędzi, co je ładnie wyrównało:



Poszczególne rolki połączyłam ze sobą taśmą przezroczystą owijając kilka razy wokół:


Odrysowałam kształt denka w tekturce i wycięłam dokładnie:


Przykleiłam smarując tylko brzeg, który jest wystarczająco szeroki:


Obciążyłam, aby się dokładnie przykleiło:


Okleiłam kartką papieru:


Taki organizer można dowolnie ozdobić. Dla mnie inspiracją były zdjęcia obejrzane kiedyś u Agea Happiness, gdzie najprawdopodobniej organizer został otulony kawałkiem swetra. Nie chciałam niczego ciąć i nie musiałam, bo na tyle sobie radzę z szydełkiem, że sama udziergałam bazę i ozdobiłam ją przydasiami z różnych paczuszek, w tym kwiatuszkami, które przez cały czas były moimi inspiracjami i motywatorami do nauki obsługi tajemniczego urządzenia zwanego szydełkiem:

 
Wdzianko zszyłam bokiem i naciągnęłam na walec wywijając ozdobiony koronkowo brzeg:
 
 
Oto efekt:
 
 
I jakoś się tak przytulnie na biurku zrobiło.  =)
 
Dodatkowym zdjęciem pragnę uciąć spekulacje na temat używania przez mnie wykrojników:
 

Jak już kiedyś pisałam, sama sobie projektuję i przygotowuję niezbędne elementy przy pomocy posiadanego sprzętu i jestem z tego dumna.  ^^
 

poniedziałek, 26 listopada 2012

Wymianka kaszubsko-prywatno-świąteczna

Koleżanka AgapeArt prowadząca bloga Koralikowe marzenia i nie tylko... zachęciła nas do udziału w  wymiance inspirowanej haftem kaszubskim:
 
 

Wśród kilku odważnych dziewczyn znalazła się Justynka prowadząca bloga Przez krótką chwilę... , z którą akurat się wcześniej umówiłam na wymiankę prywatną. Niezwykły dość przypadek sprawił, że zostałyśmy wylosowane jako wymiankowa para, przez co nasze paczuszki miały charakter kaszubsko-prywatno-świąteczny. =)
 
W końcu mogę pokazać Wam całość mojego kaszubskiego haftu, który ozdobił zgrzebny lniany woreczek:


Całość mojej części kaszubskiej paczuszki prezentuje się tak:

 
Jest tu poza woreczkiem papeteria z motywem kaszubskim, decu kolczyki i podkładeczka, pamiątka opowiadająca o Kaszubach i barwach kaszubskich, karteczka z moim motto, zakładeczka z powiedzeniem kaszubskim i pluszak - kaszubianka. Panna Kaszubianka mnie samą rozbrajała swoją zielonością i puchatością. Miałam wielka nadzieję, że rozbawi córcię Justynki. =)

Zakładka pierwsza od góry na tym zdjęciu, jest kaszubska - pozostałe są z wymianki motylowej i koniczynkowej:

 
Kolejna część paczuszki to słodkości, które nawet nie były rozłożone do zdjęcia, tylko zostały w torebce, sówka, świeczuszki, filcowa bransoletka i broszka-kwiatek, kwiatuszek kanzashi, notes z długopisem na dobre myśli, ozdobne spinacze, inicjał z pasty modelarskiej, cudaczki z masy cukrowej oraz pudełeczka na prezenty, o które mnie Justynka poprosiła:
 

Wśród przydasi było trochę serwetek, z motywem kaszubskim na czele, aby Justynka mogła kontynuować swoją decu-pasję:


Część prywatną stanowił duży zestaw papeterii:


Z kartkami i kopertami na różne okazje, z ciekawostką w postaci trzech kart oryginalnej papeterii używanej przez siostry urszulanki:


W części świątecznej znalazły się słodkości, handmade'owe ozdoby oraz moja pierwsza tegoroczna karteczka świąteczna:


Ta część pachniała świeczuszką o zapachu keksa:


Udało mi się wszystko zapakować używając papieru z motywem ludowym w praktyczne pudełeczka na przydasie:

 
Justynka pisała mi, że paczuszka się jej podobała, z czego bardzo się cieszę. Mnie paczuszka od Justynki zachwyciła. Zobaczcie sami, jakie śliczności w części kaszubskiej uszczęśliwiły me oczęta:
 

Zdjęcie  jest fatalne, ale szkatułka, lustereczko i świecznik są cudne. W paczuszce były również słodkości:


Urocze świąteczne przydasie: 


Zestaw bardzo kreatywny do moich ukochanych prac ręcznych:

 
Oraz najcudowniejsza na świecie, moja wymarzona herbaciarka:


Justynka zapełniła ją skarbami - herbatkami, cukierkami, świeczuszkami, a nawet śliczniutkimi kolczykami:

 
 
Od kiedy paczuszka jest u mnie, intensywnie testuję zaparzacz, do którego wcześniej mnie nie ciągnęło, bo umiałam sobie cedzić fuski ząbkami, ale teraz się ucywilizowałam i już nie siorbię. ^^
 
Justynko, sprawiłaś mi przeogromną radość. Spełniłaś moje wielkie marzenie. Uskrzydliłaś, aby dalej odkrywać i dzielić się odkryciami. Tworzenie dla Ciebie było wielką frajdą. Dziękuję za tą przygodę. =*

poniedziałek, 29 października 2012

Ciepło jesieni

Skarby moje, dziś wielki dzień chwalenia się paczuszkami z Wymianki na jesienne dni... zorganizowanej przez Izabelę:
 

Nieskromnie pokażę najpierw, co przygotowałam dla mojej pary wymiankowej, czyli dla Moniki, która prowadzi stronę o swoim zaczarowanym świecie rzeczy, które kocha. Najpierw prezent główny, czyli obrazek "jabłko" stworzony metodą iris folding, filcowa biżuteria, inicjał z ozdobionej białej pasty modelarskiej, karteczka z moim motto, filcowa broszka-kwiat i kwiat z tkaniny, w kolorach, które lubi Monika, decu na liściu, decu podkładka-zawieszka oraz dwie sowie maskotki dla dwójki dzieciaczków Moniki:
 

Słodkości i przydasie: 


Na zdjęciu nie ma serwetek, bo mi umknęły. Starałam się zachować w prezencie kolorystykę i tematykę jesienną. Przyznam, że najtrudniej było mi zapakować delikatne i kruche drobiazgi. Sen z powiek spędzała mi myśl, czy paczuszka dojdzie na czas i czy choć trochę ucieszy Monikę i jej dzieciaczki.
 
Monika obdarowała mnie przesympatycznymi drobiazgami:


Dostałam piękne serwetki z motywami kwiatów, których będzie mi tak brakowało przez chłodne dni oraz cudną koralikową bransoletkę, która będzie teraz kompletem wraz z naszyjnikiem:


Urzekł mnie całkowicie ten bajecznie lawendowy koszyczek, dzięki któremu zachowam tegoroczne pachnące wspomnienia na zimowy czas:


Słodkości umilą mi czas tworzenia nowych rzeczy i będą motywowały do kończenia rozpoczętych:



Przyznam się Wam, że łezka mi się w oku zakręciła na widok tych bajecznych dzierganych kwiatuszków, które są dla mnie mistrzostwem świata oraz zestawik z szydełkiem do tego, abym spróbowała swoich sił:

 
Strasznie bym chciała się nauczyć choć troszkę, ale kompletnie nie wiem, od czego zacząć. Proszę Was o pomoc w tej sprawie. Jeśli ktoś mógłby podrzucić jakąś instrukcję, takie "abc dla zielonych" w temacie dziergania, to będę dozgonnie wdzięczna. Dla mnie jest to niesamowite wyzwanie na długie zimowe wieczory, które w tym roku przyszły szybciej, niż przewiduje kalendarz.
 
Dziękuję Izabeli za zorganizowanie wymianki jesiennej i okazję, aby poznać Monikę. Monice dziękuję za przemiłą paczuszkę, która była w 100% trafiona i bardzo mnie uszczęśliwiła. Całuski dla Was obu dziewczyny.  =* =*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...