Jesień przywitała mnie bardzo zielono. Mój krótki wierszyk o zieleni:
Zieleń mnie uspokaja
Do życia pozytywnie nastraja
Nadziei jest symbolem
I wierności kolorem
Do życia pozytywnie nastraja
Nadziei jest symbolem
I wierności kolorem
To kolor wiosny
I Świąt radosnych
Połączenie żółci i błękitu
Nowego życia i rozkwitu
I Świąt radosnych
Połączenie żółci i błękitu
Nowego życia i rozkwitu
przyniósł mi szczęście i zielony komplet biżuterii, który był wygraną w candy na blogu u Aksy trafił do mnie. Tutaj możecie zobaczyć jak się na mnie prezentuje wraz z broszkami od Madzi:
Dziś otrzymałam jeszcze jedną przemiłą paczuszkę od Ani z bloga Dziergadła, biżutki i reszta, która w dobroci swego serduszka postanowiła obdarować drobiazgami wszystkich uczestników candy, nie tylko zwycięzców. Nawet nie umiem Wam opisać jaką radość sprawił mi ten prześliczny zielony komplet kolczyków:
Ania jest dla mnie mistrzynią w dziedzinie twórczej pracy dotyczącej najdrobniejszych z koralików. Tak drobnymi koralikami to ja potrafię tylko wyszywać filcowe kwiatuszki. Dziękuję Ani za piękny dar serca. Rozpłynęłam się otwierając przesyłkę. Na widok herbatek zaczęło mnie tak strasznie ssać, że od razu zagotowałam wodę w czajniku, żeby skosztować śliwkowego grzańca, którego szukałam po sklepach, jednak bez pozytywnego efektu:
Ten grzaniec śliwkowy jest wyśmienity. Musicie spróbować. Pachnie zabójczo i jest słodziutki sam z siebie. Bardzo pobudza do twórczej pracy. Ja od razu się zainspirowałam i stworzyłam sobie wreszcie kasetkę na biżuterię, z papieru oczywiście ^^:
Zrobiłam tekturowe przegródki w dwóch pudełkach po czekoladkach i całość zamknęłam w większym tekturowym etui tak, aby szufladki wypełnione biżuterią mogły być swobodnie wysuwane:
Szufladka po prawej, w kolorach czarnym i srebrnym głównie, to moje wcześniejsze drobiazgi biżutkowe, a po lewej to dary od Was, kochani, za które Wam strasznie dziękuję. Zobaczcie sami, ile kolorów wniosły one w moje kobiece życie. =)
Robiłam tyle kompletów filcowych, a ani jednego dla siebie, jak widać na powyższym zdjęciu. Postanowiłam się poprawić. Zamówiłam sobie troszkę półfabrykatów, więc będę tworzyć znowu:
Znalazłam też rozwiązanie problemu rozbiegania półfabrykatów po szufladach - niech żyje opakowanie po surówkach z baru ^^:
Pamiętajcie kochani - zastanówcie się dwa razy, zanim raz coś wyrzucie. Matka ziemia będzie Wam wdzięczna. =)