Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagroda. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 sierpnia 2013

Złap licznik 50 000

Wydaje mi się, że to było przed chwilą, jak na liczniku mojego bloga zauważyłam magiczną liczbę 5000, a tymczasem lada chwila będzie to już 50 000, co mnie niezmiernie cieszy. Lubię tu być w blogosferze z Wami i dla Was. =)
 
Ponieważ ostatnio uśmiechnęło się do mnie szczęście w łapaniu liczników na blogach i ja mam dla Was zaproszenie na taką zabawę. Osoby chętne do łapania proszę o wklejenie w komentarzu pod tym postem swojego adresu bloga, który chętnie odwiedzę oraz podlinkowanie do tego posta u siebie w pasku bocznym niniejszego banerka:


Nagrodą niespodzianką będą wydziergany przeze mnie komplet drobiazgów, który poleci do szczęśliwej osoby najszybciej, jak tylko się da. Licznik specjalnie umieściłam wyżej, w pasku bocznym, po prawej stronie ekranu, żeby było go lepiej widać. Jeśli nikomu się nie uda złapać tego akurat nominału licznika, to wyznaczę kolejny. Czekam na zrzut ekranu pod mailem, który można znaleźć w pasku bocznym po lewej stronie bloga. Zapraszam serdecznie.  =)

czwartek, 14 marca 2013

Wyniki szydełkowego candy

Dziękuję Wam kochane moje za udział w kolejnej blogowej zabawie u mnie. Znów było wyzwaniowo, kameralnie i ekscytująco. ^^
 
Już spełnienie trzech prościutkich warunków zabawy było nie lada wyzwaniem, stąd tylko lub aż 14 przyjętych zgłoszeń i propozycji na szydełkowe marzenia:
 

Komisja przedebatowała niesamowite pomysły, jednak jeden skończył się wielką burzą mózgów, no bo co to jest...

 
???
 
Gdyby to marzenie trzeba było spełnić, musiałaby interweniować chyba wróżka, bo każdy miał inne skojarzenia i zupełnie inaczej widział efekt, stąd jednogłośnie nagroda
 
 
pofrunie czym prędzej do Beaty, autorki tego niezwykłego pomysłu, z bloga szczęśliwy zakątek.
 
Gratulacje! Czekam na adres do wysyłki!
Mój adres mailowy w pasku bocznym.  =)
 
Będziesz musiała, Kochana sama spróbować swoich sił, aby spełnić to marzenie, bo  ja wymiękam. Myślę, że gazetka bardzo Ci w tym pomoże. ^^

środa, 14 listopada 2012

Dzierganie wciąga

Pisałam Wam, kochani o tym, że będę próbować swoich sił w dzierganiu i dziś uchylę rąbka tajemnicy. Dosłownie rąbeczka, żeby Justynka mogła mieć niespodziankę. Oto kawałeczek haftu kaszubskiego w moim wykonaniu:
 

Zgadza się kolorystyka i motywy. Nie zachowałam właściwych nici, czyli muliny, bo tylko kordonek miałam w potrzebnych kolorach. Poza tym lepiej się uczy grubszymi nićmi na większych niż oryginalne motywach. Kanwa też nietypowa - filc, ponieważ haft miał być w założeniu do czegoś przyszyty, a tego się wyszywać nie dało. Na filcu rysowałam motyw długopisem (!), bo ołówek, choć najmiększy, nie zostawiał wystarczająco wyraźnego śladu, a cienkopis by się rozmazywał i brudził wszystko. Cały motyw do wyszycia skomponowałam z pojedynczych elementów znalezionych w sieci, wybierając pod kątem posiadanych kolorów kordonka. Pierwszy szkic nie ma nawet wszystkich elementów, bo były one potem dokładane w miarę wyszywania:


Oczywiście do paczuszki kaszubskiej zaprojektowałam coś z papieru, ale mogę pokazać dosłownie jeden kwiatuszek:


W całości wszystko ujrzy światło dzienne  za niecałe dwa tygodnie. Tymczasem chwalę się moim łańcuszkiem z kordonka zrobionym szydełkiem, które otrzymałam od Moniki w wymiance na jesienne dni:


Niesamowita przygoda. Szydełko to pozornie takie proste narzędzie, gdy się patrzy z boku. Tak jak napisała mi Monika w komentarzu po wymiance - każdy musi sobie sam dopracować sposób trzymania szydełka, jak i nauczyć się nawijać sobie we właściwy sposób nitkę wokół palców. Z nitką w miarę sobie radziłam, za to nitka z szydełka uciekała mi co drugi raz. Oczywiście łańcuszek będzie wykorzystany jako element czegoś większego, o czym już niedługo. Narazie chcę podziękować Monice za linki, które mi zostawiła w komentarzach. Myślę, że mogą się przydać wielu osobom, które zaczynają przygodę z szydełkiem, dlatego je tu w poście zamieszczam:

http://www.youtube.com/watchfeature=SeriesPlayList&v=crOUfe1TvSo&list=PL690A55EC532071F0
http://www.youtube.com/watch?v=hoUOkWmpQzw&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=ptOiDj1iIv0&feature=channel
http://www.youtube.com/watch?v=pGSSGCSDbU8&feature=channel
http://www.youtube.com/watch?v=-gQMTXrIP40&feature=channel
http://www.youtube.com/watch?feature=SeriesPlayList&v=me-hOi3JoyQ&list=PL690A55EC532071F0
http://www.youtube.com/watch?v=pf8ZsWM0n44 - kursy

Próbujcie, to naprawdę wciąga. =)

Oczywiście polecam też małe DIY. Jeśli macie jakąś nieszczęsną nieco starą ramkę:


Oraz obrazek, na oprawieniu którego Wam zależy, to zawsze możecie taką ramkę szybko zliftować sprayem i połączyć w całość, o tak:


Grafika jest autorstwa Marty, która zgodziła się kiedyś na prywatną wymiankę lawendową ze mną. Marto, dziękuję! =*

Ścianę w kuchni po przeciwnej stronie ozdobiła niesamowita grafika motylowa od Agnieszki:


Wybrałam dla niej ciemnoróżowe tło i ramkę, żeby szerokim strumieniem biło od niej ciepło. A skąd ta cudna grafika akurat u mnie? Nie wiem, czy pamiętacie candy na blogu Otwarta szuflada, ale to właśnie moja skromna osoba została nią obdarowana w ramach nagrody. Grafika ma swoją historię. Poczta potrzebowała miesiąca czasu, żeby dostarczyć ją, dlatego dopiero dziś mogę ją pokazać, powiedzieć Wam jak bardzo się z niej cieszę, podziękować Agnieszce za zabawę i przepiękną, "udzierganą" misternie w papierze grafikę motylową, jak i przeprosić blisko setkę osób, które tyle szczęścia w candy nie miały. Uwierzcie mi, że czasem to aż głupio być takim szczęściarzem. Żadne zdjęcie nie jest w stanie oddać jej uroku. Ta grafika kryje w sobie niecodzienną tajemnicę. Jest w niej zaklęta pamięć o bardzo wielu osobach, żyjących, jak i tych, którzy już odlecieli w stronę światła, niczym motyle.

Ps. Jeśli ktoś jeszcze chciałby oddać swój głos na mojego motylka kanzashi w wyzwaniu, to KLIK.  =)

piątek, 28 września 2012

Powitanie jesieni

Jesień w tym roku  została powitana u nas w domu po królewsku. Od wczoraj drzwi wejściowe zdobi i zaprasza gości do środka cudowny jesienny wianuszek:
 

Prawda, że wspaniały? To nagroda, która stała się moim udziałem dzięki blogowi "Zastygła Natura". Dziękuję Oli za zorganizowaną zabawę i wielką radość, która stała się udziałem mojego domu. Domownicy dotykali, wąchali i chcieli zjeść jabłka, nie wierząc że się nie da. ^^ Myślę, że taki pełen jesiennego ciepła wianuszek to doskonały pomysł na oryginalny jesienny prezent. Zainteresowanych bliższym zapoznaniem z wianuszkową ofertą odsyłam na blog oraz do sklepu internetowego sklep.zastygla-natura.biz/.
 
Zainspirowana przez blog i kompozycje Oli oraz niezwykłe rękodzieła jesienne zauważone na blogu Rękodzieło-art u Wioletki postanowiłam spróbować swoich sił w tworzeniu sezonowych dekoracji i oto mój handmade'owy wianuszek jesienny, który wisi po wewnętrznej stronie drzwi wyjściowych i dziękuje za odwiedziny:
 


Powstał on z wszelkich dostępnych na tą chwilę materiałów: gotowej bluszczowej bazy wiankowej z corocznej świątecznej dekoracji drzwiowej z przymocowaną na stałe tasiemkową zawieszką, z suszek oraz świeżych, kolorowych już liści forsycji z mojego ogrodu, które połączyła ze sobą zwykła, ciemnozielona nić:



Moja baza wiankowa powstała z cienkich, elastycznych, pozbawionych liści, pędów bluszczu pospolitego, który zaprzyjaźnił się bardzo mocno z najstarszą jabłonką w naszym ogrodzie dobrych kilka lat temu:

 
W wolnej chwili możecie sobie zrobić taką praktyczną bazę, która będzie Wam długo służyła. Wykonać ją można chociażby ze splecionego drutu, ale nic nie zastąpi naturalnego uroku gałązek. Pamiętajcie tylko, że bluszcz pospolity w lasach jest chroniony.  =)


piątek, 14 września 2012

Marchewkowe pole

Kojarzycie kochani tą cudną, prostą piosenkę Lady Pank "Marchewkowe pole"?
 
Marchewkowe pole rośnie wokół mnie
W marchewkowym polu jak warzywo tkwię
Głową na dół zakopany niczym struś
Chcesz mnie spotkać - głowę obok w ziemię wpuść

Wszystko się może zdarzyć
Wszystko się może zdarzyć

Marchewkowe o ogrodzie miewam sny
W marchewkowym stanie jest najlepiej mi
Rosnę sobie - dołem głowa, górą nać
- Kto mi powie: co się jeszcze może stać ?

Wszystko się może zdarzyć...
 
 
 
Kiedy otrzymałam od Izabeli cudnego królisia, moją pierwszą myśl skierowałam ku zrealizowaniu marchewkowego projektu i uszyciu dla mojej Panny Izy marcheweczki:
 

A że się troszkę zagalopowałam, bo tak mnie to wkręciło, to powstało małe marchewkowe pole:


Dwie marcheweczki ruszyły już w świat, w tym jedna do Izabeli. Jedna z nich na pewno będzie częścią nagrody w jesiennym konkursie, o którym u mnie niebawem usłyszycie.  =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...