Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnica. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 maja 2013

Zielony secret box

Zielono mi, kochani. Powodów jest wiele, nie tylko ten, że trawa rośnie jak szalona, a kosiarka za nią nie nadąża. Ostatnio, kiedy zaczął padać deszcz, na progu mojego domu pojawiła się wielgachna ropucha i wiecie co? - zainspirowała mnie. ^^ Powstał zielony secret box z jej podobizną:
 
- przód i tył:
 

- profil prawy i lewy:


- boki ozdobione udzierganymi przeze mnie kwiatuszkami, kawałkami zielonego materiału, koronki farbowanej na zielono oraz zielonymi papierami:


- zdejmowane wieczko zrobi ropuszka orgiami, papierowa trawa i kokardka z farbowanej na zielono tasiemki:


- ropuszka strzeże ukrytego na wykałaczkowym zwoju zielonego przesłania:


- box we wnętrzu mieści aż sześć szufladek:


- a szufladki pełne są zielnych skarbów:


- na całej powierzchni - od zewnątrz i od środka - pełno jest zielonych krzyżyków haftowanych na papierze i tasiemce:


- baza jest recyklingowa - to dwa tekturowe opakowania po ciasteczkach - stąd nietypowy kształt boxa:

 
Mój zielony secret box zgłaszam na wyzwania:
 
 
 
 
 
 
 

środa, 14 listopada 2012

Dzierganie wciąga

Pisałam Wam, kochani o tym, że będę próbować swoich sił w dzierganiu i dziś uchylę rąbka tajemnicy. Dosłownie rąbeczka, żeby Justynka mogła mieć niespodziankę. Oto kawałeczek haftu kaszubskiego w moim wykonaniu:
 

Zgadza się kolorystyka i motywy. Nie zachowałam właściwych nici, czyli muliny, bo tylko kordonek miałam w potrzebnych kolorach. Poza tym lepiej się uczy grubszymi nićmi na większych niż oryginalne motywach. Kanwa też nietypowa - filc, ponieważ haft miał być w założeniu do czegoś przyszyty, a tego się wyszywać nie dało. Na filcu rysowałam motyw długopisem (!), bo ołówek, choć najmiększy, nie zostawiał wystarczająco wyraźnego śladu, a cienkopis by się rozmazywał i brudził wszystko. Cały motyw do wyszycia skomponowałam z pojedynczych elementów znalezionych w sieci, wybierając pod kątem posiadanych kolorów kordonka. Pierwszy szkic nie ma nawet wszystkich elementów, bo były one potem dokładane w miarę wyszywania:


Oczywiście do paczuszki kaszubskiej zaprojektowałam coś z papieru, ale mogę pokazać dosłownie jeden kwiatuszek:


W całości wszystko ujrzy światło dzienne  za niecałe dwa tygodnie. Tymczasem chwalę się moim łańcuszkiem z kordonka zrobionym szydełkiem, które otrzymałam od Moniki w wymiance na jesienne dni:


Niesamowita przygoda. Szydełko to pozornie takie proste narzędzie, gdy się patrzy z boku. Tak jak napisała mi Monika w komentarzu po wymiance - każdy musi sobie sam dopracować sposób trzymania szydełka, jak i nauczyć się nawijać sobie we właściwy sposób nitkę wokół palców. Z nitką w miarę sobie radziłam, za to nitka z szydełka uciekała mi co drugi raz. Oczywiście łańcuszek będzie wykorzystany jako element czegoś większego, o czym już niedługo. Narazie chcę podziękować Monice za linki, które mi zostawiła w komentarzach. Myślę, że mogą się przydać wielu osobom, które zaczynają przygodę z szydełkiem, dlatego je tu w poście zamieszczam:

http://www.youtube.com/watchfeature=SeriesPlayList&v=crOUfe1TvSo&list=PL690A55EC532071F0
http://www.youtube.com/watch?v=hoUOkWmpQzw&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=ptOiDj1iIv0&feature=channel
http://www.youtube.com/watch?v=pGSSGCSDbU8&feature=channel
http://www.youtube.com/watch?v=-gQMTXrIP40&feature=channel
http://www.youtube.com/watch?feature=SeriesPlayList&v=me-hOi3JoyQ&list=PL690A55EC532071F0
http://www.youtube.com/watch?v=pf8ZsWM0n44 - kursy

Próbujcie, to naprawdę wciąga. =)

Oczywiście polecam też małe DIY. Jeśli macie jakąś nieszczęsną nieco starą ramkę:


Oraz obrazek, na oprawieniu którego Wam zależy, to zawsze możecie taką ramkę szybko zliftować sprayem i połączyć w całość, o tak:


Grafika jest autorstwa Marty, która zgodziła się kiedyś na prywatną wymiankę lawendową ze mną. Marto, dziękuję! =*

Ścianę w kuchni po przeciwnej stronie ozdobiła niesamowita grafika motylowa od Agnieszki:


Wybrałam dla niej ciemnoróżowe tło i ramkę, żeby szerokim strumieniem biło od niej ciepło. A skąd ta cudna grafika akurat u mnie? Nie wiem, czy pamiętacie candy na blogu Otwarta szuflada, ale to właśnie moja skromna osoba została nią obdarowana w ramach nagrody. Grafika ma swoją historię. Poczta potrzebowała miesiąca czasu, żeby dostarczyć ją, dlatego dopiero dziś mogę ją pokazać, powiedzieć Wam jak bardzo się z niej cieszę, podziękować Agnieszce za zabawę i przepiękną, "udzierganą" misternie w papierze grafikę motylową, jak i przeprosić blisko setkę osób, które tyle szczęścia w candy nie miały. Uwierzcie mi, że czasem to aż głupio być takim szczęściarzem. Żadne zdjęcie nie jest w stanie oddać jej uroku. Ta grafika kryje w sobie niecodzienną tajemnicę. Jest w niej zaklęta pamięć o bardzo wielu osobach, żyjących, jak i tych, którzy już odlecieli w stronę światła, niczym motyle.

Ps. Jeśli ktoś jeszcze chciałby oddać swój głos na mojego motylka kanzashi w wyzwaniu, to KLIK.  =)

sobota, 18 sierpnia 2012

Jazda na miotle bez trzymanki

Późno to chyba mało powiedziane. A czasu jakby zabrakło. Dzień pełen wrażeń i beztroskiej twórczości handmade. Dla mnie mógłby mieć jeszcze ze 24 godziny dodatkowe. ^^

Miało być dziś co innego, a było zupełnie co innego. Miałam przepisywać przepisy, ale dostałam cudnej weny na  całkiem inne rzeczy. Tysiąc pomysłów na minutę i robienie kilku rzeczy na raz - też tak macie? Było dziś projektowanie, malowanie, drukowanie, kserowanie, wycinanie, klejenie, składanie, przymierzanie i szykanie. Przez moje ręce przewinęło się tak wiele rzeczy: pędzel, nożyce, klej, mazak, papiery, materiały... Było cudownie. =)

Niczego dziś nie skończyłam, więc nic nie pokażę, według świętej zasady, że przecież nie skończone, czyli tego jeszcze nie ma. ^^ Uchylę tylko rąbka tajemnicy. Na zdjęciu poniżej są ciasteczka na pierwszym planie, a na drugim nieskończona wciąż kartka, którą zatytułowałam sobie "Góra miłości":


Twórczość związaną z papierem po prostu uwielbiam. W papierze mogę dłubać nieustannie. Kocham ten materiał. On jest tak różnorodny i daje tak nieskończone możliwości. Zero w tym profesjonalizmu - nie skończyłam żadnego kursu - to wszystko z serca. Może kiedyś ktoś nauczy mnie. Byłabym nieskończenie szczęśliwa. =)

Dla zainteresowanych ciasteczkami sprawdzony przepis:

PALUCHY WIEDŹMY
Składniki:
  • 22,5 dkg miękkiej margaryny
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko
  • 1 cukier waniliowy
  • kilka kropel aromatu migdałowego
  • 2 i 2/3 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 3/4 szklanki obranych połówek migdałów
    (całe wrzucone dwa razy do wrzątku)

Ze wszystkich składników (oprócz migdałów) wyrób ciasto. Owiń je w folię i włóż do lodówki na ok. 30 min. Po tym czasie formuj paluszki. Palce wiedźmy urosną w piekarniku, więc formuj je jak najcieńsze. Nożykiem zrób linie poprzeczne na palcach. W miejsce paznokcia wciśnij połówkę migdała. Pieczemy 25 minut w 175°C.
Polecam gorąco.  =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...