Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluszcz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 października 2012

Jesienne dekoracje

Posypały się listeczki dookoła,
To już jesień te listeczki
z wiatrem woła:
 
- Opadnijcie moje złote i czerwone,
jestem jesień przyszłam tutaj,
w waszą stronę.
 
Lecą listki, lecą z klonu i kasztana.
Będą z listków bukieciki
złote dla nas.
 
Nazbieramy, nastawiamy na stoliku
Tych jesiennych, tych pachnących
bukiecików.
 
,,Bukieciki” Lucyna Krzemieniecka
 
Jesień rozpieszcza nas kolorami:
 
 
Aż się prosi, żeby spróbować zrobić ten pierwszy raz w życiu różany bukiet z klonowych liści:
 
 
Mój bukiet oprócz liści składa się z gałązek głogu. Całość stoi w koszyczku wielkanocnym wypełnionym gąbką do suchych kwiatów. Podpowiedź, jak sobie taki kwiaty zrobić, znajdziecie tutaj oraz w tutorialu Wioletki.
 
Polecam suszenie ogrodowych kwiatów, z których jesienią można stworzyć oryginalne wianki oraz bukiety. Ten jest np. mojego brata, z wyhodowanych przez niego roślin urozmaicony kasztanami:
 
 
Możecie twórczo połączyć elementy na pierwszy rzut oka nie za bardzo do siebie pasujące:
 
 
Z kilku splecionych gałązek bluszczu i sztucznych owoców możecie sobie zrobić owocowy sznur do powieszenia:
 
 
Z małej, płóciennej, nie noszonej już spódnicy, pociętej na kawałki możecie sobie uszyć torbę na takie sobie ładnego pudełko z chusteczkami i powiesić je:
 
 
Podpowiedź, jak się na taki wynalazek zabrać, znajdziecie tutaj. Ja chustecznik ozdobiłam przywieszonym owocowym sznurem i dowiązanymi kokardkami ze sznurka, a materiału było ze spódnicy tyle, że powstały jeszcze trzy płócienne woreczki.
 
Lubiącym dłubanie wymagające ogromnej cierpliwości polecam wyhodowanie własnych dyni. Zarówno ogrodowych, jak i tych z materiału:
 

Moje dynie zgłaszam na dyniowe Wyzwanie Cath w Szufladzie:


 
Możecie je wykonać według tutorialu Marty, który Wam polecam lub tak jak ja, jeśli nie macie piasku. Wystarczy kilka starych czapek i jakaś pomarańczowa bluzka:
 
 
Czapki zwijamy i zszywamy formując kule. Z pomarańczowego materiału wycinamy koła większe od czapkowych kul:
 
 
Pomarańczowy materiał prasujemy przed fastrygowaniem. Fastrygujemy kilka centymetrów od brzegu materiału:
 
 
Ściągamy nitkę podwijając brzegi materiału do środka:
 
 
Dynie przeszywamy na wylot:
 
 
Wykańczamy "na ósemkę" cienkim sznureczkiem:
 
 
"Serpentynki" dyniowe robimy owijając ściśle wokół siebie kawałeczek drutu i sznureczka, a następnie skręcając je już połączone ze sobą na cienkim ołówku:
 
 
Dynie wykańczamy doszywając łatki z materiału i przygotowane "serpentynki" przy pomocy nitki:
 
 
Jeśli szycie dla kogoś jest za trudne, zawsze może nazbierać sobie kasztanów na wianek, czy do ludzikowej dekoracji, jak mój "pasterz i owieczka":
 
 
Lub żołędzi i zrobić grzybki, jak ja o czym pisałam w poprzednim poście. Można też nazbierać jabłek i orzechów:
 
 
A żeby orzechom nie było smutno, możecie im zrobić stylowego decu dziadka:
 
 
Lawendowy kolor tak lubię, że mam nawet pastę do zębów w takim kolorze:
 
 
Zanim jednak umyjecie zęby napijcie się koniecznie pysznej, słodkiej, jesiennej herbatki o smaku dzikiej róży:
 
 
Polecam.  =)


piątek, 28 września 2012

Jesień w ogrodzie, przed domem i w sercu

Uwielbiam jesienią patrzeć na te uginające się pod ciężarem jabłek młode drzewka:
 
 
Ze zdziwieniem odkryłam w ostatnich dniach kwitnące w moim ogrodzie forsycje:
 
 
Krzewy forsycji za sprawą zmieniających kolor na czerwony liści wyglądają przepięknie. Przed zimą zrzucą je wszystkie, aby wczesną wiosną, jako jedne z pierwszych zwiastować wiosnę i obsypać się obficie kwiatem zanim pojawią się na niej pierwsze liście. Te bardzo wrażliwe na tempetarurę krzewy, czasem kwitną w niewłaściwej porze roku, kiedy jest ona cieplejsza niż powinna.
 
Oczy cieszy kwitnący na brudnoróżowo rozchodnik okazały wabiący motyle:
 
 
Ferią kolorów wybucha mina:
 
 
Ta roślina bardzo lubi się piąć, więc w tym roku skrzyżowaliśmy dla niej specjalną trójnożną podpórkę, aby mogła cieszyć nas rosnąc na środku ogrodu:
 
 
Miechunka, która jeszcze niedawno była niepozornym kwiatkiem w ogrodzie, ozdobiła już jako ususzone pomarańczowe kwiaty mój wianuszek jesienny:
 
 
Wciąż kwitną fuksje zasadzone obok bluszczu w dużej donicy przed wejściem do domu:
 
 
Dom, który od malowania nie miał numeru, znów się nim cieszy:
 
 
Brat, który ma zacięcie do drobnej stolarki jak ja, wyciął cyfry z płyty, które zabejcował i polakierował:
 
 
Zrobił też małą, lekką łąweczkę, którą w słoneczne dni możemy wystawić przed dom, a w chłodne trzymać w ganku:
 
 
Jak widać jesień to także piękne zmiany, na lepsze.  =)

Powitanie jesieni

Jesień w tym roku  została powitana u nas w domu po królewsku. Od wczoraj drzwi wejściowe zdobi i zaprasza gości do środka cudowny jesienny wianuszek:
 

Prawda, że wspaniały? To nagroda, która stała się moim udziałem dzięki blogowi "Zastygła Natura". Dziękuję Oli za zorganizowaną zabawę i wielką radość, która stała się udziałem mojego domu. Domownicy dotykali, wąchali i chcieli zjeść jabłka, nie wierząc że się nie da. ^^ Myślę, że taki pełen jesiennego ciepła wianuszek to doskonały pomysł na oryginalny jesienny prezent. Zainteresowanych bliższym zapoznaniem z wianuszkową ofertą odsyłam na blog oraz do sklepu internetowego sklep.zastygla-natura.biz/.
 
Zainspirowana przez blog i kompozycje Oli oraz niezwykłe rękodzieła jesienne zauważone na blogu Rękodzieło-art u Wioletki postanowiłam spróbować swoich sił w tworzeniu sezonowych dekoracji i oto mój handmade'owy wianuszek jesienny, który wisi po wewnętrznej stronie drzwi wyjściowych i dziękuje za odwiedziny:
 


Powstał on z wszelkich dostępnych na tą chwilę materiałów: gotowej bluszczowej bazy wiankowej z corocznej świątecznej dekoracji drzwiowej z przymocowaną na stałe tasiemkową zawieszką, z suszek oraz świeżych, kolorowych już liści forsycji z mojego ogrodu, które połączyła ze sobą zwykła, ciemnozielona nić:



Moja baza wiankowa powstała z cienkich, elastycznych, pozbawionych liści, pędów bluszczu pospolitego, który zaprzyjaźnił się bardzo mocno z najstarszą jabłonką w naszym ogrodzie dobrych kilka lat temu:

 
W wolnej chwili możecie sobie zrobić taką praktyczną bazę, która będzie Wam długo służyła. Wykonać ją można chociażby ze splecionego drutu, ale nic nie zastąpi naturalnego uroku gałązek. Pamiętajcie tylko, że bluszcz pospolity w lasach jest chroniony.  =)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...