Zazwyczaj moje rękodzielnicze dłubanie jest dodatkiem do obowiązków i mam na nie niewiele sił i czasu. Dziś jednak urządziłam sobie święto papieru i to obowiązki domowe były dodatkiem w chwilach przerwy podczas rękodzielniczego amoku. ^^
Po długim namyśle doszłam do wniosku, że przemycę Wam moje motto na pamiątkę w paczuszkach. Przygotowałam dla Was karteczki, w których znajdziecie je we wnętrzu:
Mam nadzieję, że skorzystacie z życiowej mądrości, którą się dzielę, bo szczęście naprawdę jest w tysiącu drobiazgów tworzących nasza codzienność, chociażby w setce przemiłych komentarzy, która już stuknęła na tym blogu. Dziękuję Wam za nie kochani. W ostatnich dniach tylko utwierdziliście mnie w przekonaniu, że to drugiego człowieka potrzebuje najbardziej człowiek. Nic nie zastąpi ciepła, za które jestem Wam niezmiernie wdzięczna. Dziękuję za wszystko, przede wszystkim za to, że jesteście. =*
A czemu święto papieru akurat? Bo kocham papier: za jego dostępność, uniwersalność, plastyczność, za to że jest cierpliwy ("Carta non erubescit"), że przyjmie wszystko, co na nim napiszę, naszkicuję, namaluję, zaprojektuję, że przetrzyma cięcie, gięcie, składanie, za jego wierność - że spłonie, a nie zdradzi. =)
Chwalę się też paczuszką od Agi z bloga Niebiesko Mi, u której wygrałam candy:
Dziękuję za moc przydasiów, które mnie twórczo zainspirowały. =*
