Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niespodzianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niespodzianka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 maja 2013

Czar serwetek do decu

Kochani, pragnę podzielić się z Wami moją radością. Otóż moim oczom ukazał się dziś przepiękny widok z paczuszki, która jest moją wygrana w candy na blogu Późną nocą, które miało swój finał w drugiej połowie marca, ale z przyczyn losowych dotarło do mnie dopiero teraz:
 



 
Wszystko takie śliczne. Przepiękne są wzory serwetek. Rozmarzyłam się na całego. Rozczuliły mnie wielkanocne akcenty. Komódka - dokładka za opóźnienie - zawstydziła mnie na całego - naprawdę nie trzeba było. Przepiśnik po prostu idealny. Tak profesjonalnie wykończony. Jak dziecko cieszę się nawet z pudełka, w które było wszystko zapakowane, bo teraz serwetki będą miały bardzo przytulne mieszkanko. ^^ Jeszcze raz dziękuję Dorotce za zabawę i wspaniałą niespodziankę.
 
Mam nadzieję, że Wam, kochani, długi weekend upływa w spokojnej i twórczej atmosferze, czego gorąco Wam  życzę.  Ślę Wam ciepłe myśli i zapraszam sympatyków serwetek do decu na moje malutkie candy, które trwać będzie jeszcze trzy tygodnie:
 
 

czwartek, 28 lutego 2013

Trochę pecha i kilka garści szczęścia

Kochani, problemy z komputerem i dostępem do Internetu są na mojej prowincji standardem. Przed tygodniem komputer wyłączył się i już za nic nie chciał się włączyć, nie reagował na próby przywołania systemu:

 
Przez tydzień, kiedy był w naprawie, martwiłam się tylko o to, aby nie utracić z niego danych. Na szczęście nic mi nie zginęło. Jednak zaniedbałam i tak zaniedbanego już bardzo bloga i Was. Wybaczcie. Jeszcze nie wszystkie programy mam wgrane i nie do wszystkich kont mam dostęp. Na wszystko potrzeba czasu, cierpliwości i dostępu do lepszego neta, którego nie mam tu, gdzie mieszkam. =(
 
Dziękuję Wam za pamięć i odwiedziny mimo wszystko. Szczególnie dziękuję Izuni, która przygotowała dla mnie i przesłała tak miłe urodzinowe niespodzianki. Wirtualne życzenia na YouTubie i prześliczną karteczkę:
 

Dziękuję również Madzi, której dziergana i słodka niespodzianka skradła me serducho:


Podziękowania ślę również Beatce, której śliczne i delikatne boa otula mnie i pomaga przetrwać tę przedłużającą się niemiłosiernie zimę:


Moją radością są również ukończone paczuszki z zabawy "podaj dalej", które dotarły już do adresatek:


Ich zawartość była bardzo mocno związana z tym, co jest mi najbliższe, czyli herbaciano-papierowo-dziergana:


Znalazły się w nich herbatki, troszkę łatwoprzyswajalnego magnezu, otulaczki na kubeczki:


zakładeczki:


oraz kalendarzyki, które ze względu na poślizg czasowy w ich powstawaniu stały się niespodzianką z myślą o zaplanowaniu przyszłego roku:


O ich powstawaniu opowiem w osobnym poście. =)

Paczuszka dla Karolinki była większa, gdyż po części była także naszą prywatną wymianką. Zawierała dodatkowo serwetki zbierane od Bożego Narodzenia:


oraz duży zestaw papeterii:



Przepraszam jeszcze raz dziewczyny za to, że przygotowanie paczuszek trwało tak długo i mam nadzieję, że będą kontunuowały zabawę u siebie przez co powiększą grono obdarowanych osób w tej zabawie międzyblogowej. Mam nadzieję, że wszystkim paczuszki się podobały. =)

Chciałabym Wam wspomnieć jeszcze o dwóch paczuszkach, a właściwie trzech, jeszcze ubiegłorocznych. Tak się nieszczęśliwie zdarzyło, ze jedna z przesyłek, które nadałam po rozwiązaniu konkursu słoiczkowego u mnie nigdy nie dotarła do adresatki. Zawiniła Poczta Polska oczywiście. Paczuszka zginęła w okienku, gdzie została nadana i nie miała żadnej historii. Ubieganie się o odszkodowanie było procesem żmudnym i nie dającym nadziei:


Odszkodowanie przyszło grubo po terminie, który PP sama sobie wyznaczyła. W ramach przeprosin, choć nie zawiniłam, żeby adresatce nie było przykro, przygotowałam paczuszkę, którą jednak ta osoba nigdy na blogu się nie pochwaliła, choć napisała mi, że dotarła:


Podobną paczuszkę przygotowałam również dla osoby, której spodobał się przepis na pierniczki u mnie na blogu i chciała ich spróbować:


W paczuszkach były słodkie wypieki świąteczne, sówki-maskotki oraz zawieszki z wykałaczek, którymi nigdy nie pochwaliłam się na blogu, bo czekałam aż i ta osoba się nimi sama pochwali, ale się nie doczekałam:


Było mi tym smutniej, że wygrałam u tej osoby candy, ale nigdy nagroda do mnie nie dotarła, kontakt się z tą osobą urwał, przestała też ona prowadzić swojego bloga. =( Pocieszam się jednak tym, że nagrody z ostatniej zabawy, którą zorganizowałam u siebie na blogu dotarły do wszystkich adresatów i nie musiałam znów mobilizować PP do szukania zgubionych przez nią przesyłek. Moje sumienie jest spokojne. Myślę, że już czas zamknąć miniony rok pod kątem przesyłek, żeby wejść w nowy z nowymi planami.

Pragnę jeszcze podziękować za przyznane wyróżnienia. Najpierw za Wyróżnienie Za Blogową Przyjaźń przyznane mi przez nitus:


Jak również dla Agatki za Wyróżnienie The Versatile Blogger:


Rozliczam się z obu w zakładce Moje wyróżnienia.

Na koniec ściskam bardzo mocno Hanię z bloga Koko Country i dziękuję jej za wsparcie po powrocie z oddziału szpitalnego, który był dla mnie czasem bardzo trudnym. =*

Ps. Bardzo pragnę już wiosny, dlatego zmieniałam zdjęcia w tle na bardziej wiosenne, jednak nikt jeszcze nie zgadł, co to za góra się tak dumnie prazentuje. Bawimy się więc dalej. ^^

niedziela, 20 stycznia 2013

Uskrzydlające pasje

Kochani, nie wiem jak u Was z noworocznymi postanowieniami, ale ja obiecałam sobie podokańczać pozaczynane rzeczy, poczynając od mojej pierwszej decu butelki, o której kiedyś już wspominałam na blogu. Miała być wiosenna wersja z krokusami i budzącymi się do życia motylami i oto ona:
 
 
Pierwszą decu puszkę też mam już za sobą. Ta puszka po masie makowej ze swoja wypukłością bardzo się prosiła o niewyrzucanie i zamianę w bukiet. Docelowo ma być doniczką:
 

Jednak moim oczkiem w głowie jest puszeczka po kukurydzy, którą zamieniłam sobie w miniapteczkę. Wybrałam serwetkę w bardzo zdrowe oliwki oraz dodałam symbol prawidłowo oznakowanej apteczki. To drobiazg typu kreatywne coś z niczego, które oddaje jaka jestem: twórcza, praktyczna, ale i wiecznie schorowana:
 

Żeby Was zachęcić i zainspirować zgłaszam moją apteczkę na  Wyzwanie #3: "Ja" u Asiuli:
 

Do 24.01. możecie zgłosić dowolną ilość prac, które będą pokazywały wasze prawdziwe oblicze i bogate wnętrze. Zachęcam również do oddawania głosów przez tydzień później, aby ktoś poczuł się wybrany i obdarowany przez Was, tak jak ja dzięki głosom oddanym w poprzednim wyzwaniu u Asi, którego zostałam laureatką. Bawmy się razem. Zapraszam, zachęcam, podziwiam przepiękne prace, które już zostały zgłoszone. Wygrać wśród tak uzdolnionych i twórczych osób to wielkie wyróżnienie i przemiłe wspomnienie, podwójne ze względu na kreatywność Asieńki, która zwycięzcę obdaruje piękną niespodzianką. =)

Asuli dziękuję za ramki do wycinania kartek, o których mi się marudziło. =*

Podziękowania ślę również dla Marianny za uroczą paczuszkę, która przeszła moja wyobrażenia o drobnej niespodziance:


Całusy ślę także dla Alinki, której koronki wzbudziły wielki zachwyt i rozbudziły moją twórczą wyobraźnię:


Cudne, prawda?  =)

Jaskółki doniosły również o szczęściu, które mnie spotkało na blogu ZUZIUCHOWE WYTWORY oraz blogu DOMOWY ZIELNIK, gdzie chciałabym Was gorąco zaprosić, gdyż szczególnie pięknie wpisuje się w temat miesiąca na moim blogu, czyli zdrowie:


Blog prowadzi issa, która o sobie pisze "Wróżka z krainy smaku, czarodziejka zapachu. Zaklinaczka natury." Brzmi super, a jak miło poczytać o zdrowych rzeczach, które mamy wokół siebie, na wyciągnięcie ręki. Blog ten ma także konto fb. Aktualnie trwa tam ciekawy konkurs. Polecam absolutnie.  =)

Ps. Dopisek mały: otrzymałam pięć wyróżnień:

- od Moje Cuda Cudeńka:


- od KaoriArt, najra-art, Sosnowego gaiku, nitus:


Bardzo dziękuję dziewczynom za pamięć. Z wyróżnień rozliczyłam się w zakładce Moje wyróżnienia.

Wybaczcie, iż zamilkłam trochę, ale jestem poza domem na rehabilitacji i blogowanie mam trochę utrudnione. Na koniec przypominam jedynie o tym, że to już ostatni dzwonek, aby wziąć udział w ZDROWYM CANDY u mnie. Czas przyjmowania zgłoszeń mija jutro w nocy. 22go zapraszam na ogłoszenie wyników, a potem opowiem Wam gdzie mieszkam tak w ogóle i dokąd pojechałam tak w szczególe. Do usłyszenia.  =)

wtorek, 1 stycznia 2013

Zapraszam na "ZDROWE CANDY"

Jeśli ktoś z Was, moi drodzy, ma ochotę na nieco sympatyczniejszą noworoczną niespodziankę niż ta:

(źródło zdjęcia: link)

 
Zapraszam na moje  "ZDROWE CANDY"!
 
Czemu akurat zdrowe? Kto czytał ostatnie posty u mnie, ten dobrze wie, że walka o zdrowie zabierała mi ostatnio mnóstwo mojego czasu i sił. Bardzo się cieszę, że odzyskuję je powoli. Poza tym minął roczek istnienia mojego bloga, jest z nim ponad setka obserwatorów, zostawiono tu ponad tysiąc komentarzy, a licznik pokazuje 17 000 wejść. To mnóstwo powodów by świętować. Z tej okazji pragnę podzielić się moją radością i obdarować kogoś paczuszką pełną zdrowych przyjemności:


Ich wybór jest bardzo subiektywny i stał się faktem na "zdrowych" zakupach, na które się niedawno wybrałam oraz drobnej twórczości rękodzielniczej:
- owsiane racuchy;
- mieszanka studencka;
- coś z magnezem;
- mnóstwo herbat;
- szczoteczka;
- krem do twarzy;
- coś do rąk i coś do nóg;
- coś śmiesznego;
- filcowa biżuteria;
- oraz "apteczka" decu z cukierkami, scrapkami, witaminami, chusteczkami i plastrami.

Osoby chętne do zabawy proszę o:
 
- zamieszczenie w pasku bocznym swojego bloga tego baneru i podlinkowanie go do posta z zabawą:
 
 
- pozostawienie w komentarzu "recepty na zdrowie" według swojego pomysłu - myśli, rady, przepisu na niezawodny środek, który pomaga Wam dbać o siebie i swoje zdrowie - oczywiście liczy się kreatywność, bo tak jak w poprzedniej mojej zabawie będę robiła losy, wśród których wygra ten, który najbardziej przekona jury w skład którego wejdą moi bliscy;
 
- oprócz "recepty na zdrowie" proszę zostawić link z namiarem na swojego bloga, abym mogła się z każdym skontaktować;
 
- na Wasze pomysły będę czekać do końca dnia 21.01.13., czyli do Dnia Babci, a dzień później, czyli w Dzień Dziadka, jury wskaże "złoty środek", który zostanie nagrodzony, potem będę czekać na odzew mailowy z adresem, aby paczuszka jak najszybciej dotrzeć mogła do zwycięzcy zabawy.
 
Zapraszam serdecznie wszystkie osoby blogujące, które chcą choć chwilkę poświęcić sobie i swojemu zdrowiu, żeby nie spełniły się słowa Jana Kochanowskiego:
 
Ślachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz...
 
Dbajmy o siebie, Kochani, bo zdrowie mamy jedno.  =)

niedziela, 16 grudnia 2012

Już czas...

Już czas, kochani, napełnić dom zapachem, aromatem i światłem świątecznym. =)
 
Wiem, bo widziałam, że wiele osób już upiekło pierniczki i ciasteczka świąteczne. U mnie też już są. Pierniczki trochę spóźnione, a przez to twarde, ale obecne:
 

Jeśli ktoś potrzebuje przepisów to proszę: pierniczki i "ciasteczka maszynowe" w wersji świątecznej, czyli lukrowane. =)
 
Ciekawa jestem, czy ktoś z Was pamięta o tych słoiczkach:


Pisałam o nich ponad dwa miesiące temu tutaj, aby zachęcić Was do zbierania pachnącej mieszanki, którą wystarczy przed świętami rozsypać w szklane patery, czy miseczki, aby móc cieszyć się teraz cudnymi zapachami:


 
Kiedy ostatni raz naszło mnie na mandarynki, obierałam je nacinając tylko lekko skórkę "na ósemkę". To pozwoliło po ususzeniu na grzejniku otrzymać takie pomarańczowe akcenty, wśród których trafiła się i skórka z cytryny:
 

Chciałabym przedstawić Wam na koniec niespodziankę:


Ta niezwykła szkatułka z "opróżnionego" i zasuszonego pomelo może kryć w sobie, co tylko zechcecie, na przykład cukierki:


Lub stać się cukierniczką:

 
Myślę, że taki drobiazg zdziwi i Waszych gości. ^^
 
U mnie wczoraj padało cały dzień, a dzisiaj śnieg roztopił się zupełnie. Zima chwilowo zniknęła, nawet karmnik opustoszał, tylko mój kiciuś je na potęgę, jakby zapasy tłuszczyku na srogą zimę robił w sobie. Ja odpoczywam po tygodniu bardzo męczącej rehabilitacji poza domem i nabieram sił na kolejne dni. Tęsknię za rękodziełem, szukam inspiracji i marzę o tworzeniu nowych rzeczy. Najbardziej czekam jednak na choinkę i święta. Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa otuchy na czas rehabilitacyjnych zmagań. Witam nowych obserwatorów, którzy powiększyli grono do okrągłej setki. Rozgośćcie się.  =)

niedziela, 25 listopada 2012

Haft i matematyka

Za mną koszmarnie ciężki tydzień, mnóstwo straconego poza domem czasu i nerwów przez bezduszne instytucje, a do tego ograniczony dostęp do neta przez wyczerpany limit i słaby zasięg. Dziękuję, kochani, za Waszą obecność i wsparcie. Dobrze, że jesteście. =*
 
Wbrew wszelkim przeciwnościom dłubałam to i owo. Jutro zobaczycie co, gdyż byłam skupiona niemal całkowicie na paczuszce z wymianki kaszubskiej. Zmotałam dla Justynki kilka świątecznych drobiazgów, ale nie zdążyłam ich dokładnie obcykać, więc możecie mi uwierzyć tylko na słowo, że pierwsze świąteczne kotki u mnie za płotki. =)
 
Na chwilę obecną też dłubię świątecznie. Przygotowuję elementy do moich świątecznych karteczek. Ponieważ bardzo chciałam spróbować haftu matematycznego, zwanego też stitchingiem, lub po prostu haftem strukturalnym, motałam między innymi takie gwiazdkowe ćwiartki:
 

 
Myślę, że to bardzo ciekawa technika, którą warto poznać poznać bliżej i spróbować. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się na czym polega ta technika wyszywania i zaczerpnąć garść wskazówek zajrzyjcie tutaj: Mały przewodnik po hafcie matematycznym, Haft matematyczny i Podstawy haftu strukturalnego. Polecam. =)

Chciałabym też polecić Wam stronę http://www.coatscrafts.pl. Osoby, które chciałyby dopiero zacząć swoją przygodę z robótkami ręcznymi znajdą tutaj bardzo czytelne instrukcje w postaci kursów obrazkowych, jak i filmików, zawierających przysłowiowe "abc" haftowania, szydełkowania, drutów, frywolitki, hardangera. Wszyscy mogą się tutaj również zaopatrzyć w niezbędne inspiracje i schematy ich wykonania.

Pragnę również podziękować dwom wspaniałym, uzdolnionym dziewczynom. Patrycji z bloga Handmade by Patrycja, gdzie miałam to szczęście ujrzeć licznik z magiczną liczbą 1000 wejść:


Patrycja przygotowała dla mnie przesłodką niespodziankę:


Zajrzyjcie koniecznie na blog naszej koleżanki, która potrafi zrealizować najśmielsze pomysły biżuteryjne. Od samego patrzenia na biedroneczki humor mi się poprawia, bransoletki nie zdejmuję, a cudny anioł strzeże mnie i kieruje ku mnie dobre myśli. Dziękuję, Patrycjo. =*

Dziękuję również mojemu osobistemu aniołowi stróżowi, czyli Karolince z bloga KaoriArt, która otuliła mnie swoimi skrzydłami, abym nie zwariowała przez to, co odbiera mi na co dzień siły i chęci do wszystkiego. Paczuszka od Mojego Słonka rozjaśniła mi koniec ciemnego tygodnia:


Kapitalny świąteczny komplecik biżu wraz z serduszkiem i anielinką:


Aż trudno mi było uwierzyć, że Karolinka potrafi tak zaczarować masę. Karolinka mówiła mi, że szyć dopiero się uczy, a tu proszę - świetnie wymyślony "Szyciownik", a w nim pomyślane przegródki na wszystkie niezbędne akcesoria:


Karolinka wie, że bardzo chciałabym wrócić do decu:


Chcę wierzyć, że zdrowie mi na to pozwoli. Narazie wciąż łóżko i ograniczenia. Dziękuję, Karolinko, że jesteś, dodajesz mi otuchy i motywujesz. Trzymam kciuki za Twoje marzenia i plany. =*

Wszystkim życzę miłego wieczoru i kolejnego weekendowego dnia.  =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...