Pokazywanie postów oznaczonych etykietą facebook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą facebook. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 maja 2013

Tekturki CRAFTfun i papier stemplowany

Kiedy opracowywałam dla Was tutki o stemplach, które można sobie zrobić w domu - ten i ten - to akurat wtedy w ofercie sklepu CRAFTfun pojawiła się fantastyczna kolekcja tekturek idealnych do prac związanych z cieplejszą porą roku:
 
 
Zamarzyło mi się poznać ją bliżej i udało mi się, bo uśmiech losu na fb sprawił, że cała kolekcja wiosennych nowości przybyła do mnie do domu:
 




 
Mój pierwszy pomysł na ich wykorzystanie był bardzo prosty i w temacie stemplowym oczywiście, bo tak delikatnego wzoru nie sposób sobie opracować w domu bez ujmy dla jego uroku:
 

Żadne zdjęcie zrobione przy pochmurnej wciąż pogodzie nie jest w stanie oddać uroku papieru ostemplowanego dmuchawcami:

 
O tym, jak ten stemplowany papier został przeze mnie twórczo wykorzystany będzie kolejny post. Zapraszam.  =)

środa, 17 października 2012

Na rozgrzanie serc

Chciałam Was, kochani, wczoraj rozbawić troszkę zdjęciami, które przyuważone w necie poprawiły mi humor, zepsuty bezowocnym szukaniem tutorialu na motyla ze wstążki. Niechcący postraszyłam Was śniegiem. Pomysł mi się wziął od rozmowy z mamą, która słyszała w TV o rychłej zimie w Polsce. Ja tam nie wiem, czy wierzyć w to, czy nie, ale mokrych Zaduszek to ja nie lubię. Znowusz Świąt i Sylwestra sobie bez śniegu i mrozu nie wyobrażam - to wbrew tradycji. ^^
 
Wczoraj miałam pracowity dzień. Robiłam kolejne karteczki z moim motto do paczuszek:
 


Jedną podrasowałam na maksa haftem kaszubskim:



A w jednej zatopiłam źródło szczęścia - najprawdziwszą, dużą, czterolistną koniczynkę:

 
Widać po niewyraźnym zdjęciu, że noc mnie przy niej zastała. Tak szybko teraz robi się ciemno, a aparat odmawia posłuszeństwa przy braku naturalnego światła. Rozciągam dobę, ile się da, ale Karolinka i tak się ze mnie śmieje, że nocne rekordy biję w publikacji postów. No co ja poradzę, że dnia mi mało i mało. Dziś walczyłam z tworzeniem ozdobnych spinaczy. Zrobiłam ich sporo i to w całej tęczowej gamie, ale o zdjęciu nie było już mowy po ciemku. Pokażę je Wam, jak obcykam w dzień. Ciekawa jestem Waszych opinii. Zawsze kolejny egzemplarz można zrobić inaczej, nawet lepiej. =)
 
Mi serducho dziś ogrzały ciepłe słowa, ciepłe myśli i wspomnienia. Asia wspomniała dziś o mnie na swoim blogu i zacytowała moją ulubioną książkę:
 
"Myśl, jak już raz powstanie, to żyje aż do końca świata. Świat jest przepełniony ludzkimi myślami. Im więcej dobrych myśli, tym świat jest lepszy."
 
Odruchowo sięgnęłam po książkę i zapragnęłam ją znów przeczytać, żeby znów się zainspirować. =)
 
Asia ma też piękne motto na swoim blogu. Zaczerpnięte jest ono z wiersza Jonasza Kofty "Trzeba marzyć":
 
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć
 
Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć
W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
 
Wiersz jest piękny i taki prawdziwy. Pojawia się w nim słowo "szczęście" tak bliskie mi i temu blogowi. Szczęście, któremu trzeba wychodzić nieustannie na przeciw, aby się z nim nie minąć.
 
Spodobała mi się też myśl Beaty Pawlikowskiej znaleziona na blogu Fusion House:
 
 
Myśl pochodzi z kalendarza na rok 2013 autorstwa Pani Beaty. Pięknie jest w niej ujęte sedno szczęścia. Może warto nabyć sobie taki kalendarz z 365ma powodami, żeby być szczęśliwym człowiekiem:
 
(źródło: strona autorki)
 
Facebook też mnie dziś miło zaskoczył, pomijając lawinę komentarzy na temat płynącego stadionu narodowego:
 
 
Niech takim będzie nasz świat - pełen dobrych myśli i ludzi.

sobota, 25 sierpnia 2012

Nowy dom Panny Izy

Poznajecie tego królisia?
 
 
 
Tą słodycz stworzyły cierpliwe paluszki Izabeli z blogu szycieisabell.blogspot.com, gdzie musicie koniecznie zajrzeć, aby poznać lepiej jej talent i miłość do uszatych stworzeń.
 
13 lipca Izabela ogłosiła na swoim blogu urodzinowe candy, jak to wspaniałomyślnie ujęła - dla wszystkich bez wyjątku - i zapowiedziała ogłoszenie wyników na 17 sierpnia, czyli dzień swoich urodzin. Niedługo później, 23 lipca, Izabela ogłosiła mini candy i zaprosiła na swoim blogu wszystkich chętnych do polubienia jej strony internetowej - ''Szycie Isabell'' na facebooku. Do wybranej osoby spośród tych, którzy stronę polubią, miał polecieć jeden z królisiów przez nią uszytych. Ten szczęściarz miał zostać ogłoszony również w dniu jej urodzin. 17-go sierpnia Izabela podzieliła się się swoją urodzinową radością z dwoma osobami - jedną z bloga i jedną z facebooka. Tym szczęściarzem z facebooka okazałam się ja, choć nie śniło mi się nawet, że to na mnie może trafić takie szczęście, w końcu było nas tam chętnych aż 7 osób. ^^
 
Nie chciałam się wstydzić przed nowym domownikiem bałaganu, więc zaczęłam szybciorkiem ogarniać moje cztery ściany i szukać domku oraz imienia dla przybysza. Najbardziej odpowiednim miejscem wydała mi się moja ulubiona półeczka muzyczna. Pomyślałam, że obok moich skromnych dzieł z materiałów wszelakich Pannie Izie będzie wesoło i przyjemnie. Panna Iza, bo tak nazwany został króliś, przybyła zaskakująco szybko. Zastała mój pokój w stanie rozkładu zamiast planowanego porządku. Nie miałam odwagi rozpakować przesyłki i pokazać gościowi, co będzie musiała oglądać czasem, jak mnie wena dopadnie. Spięłam się i ogarnęłam chociaż łóżko, aby miała gdzie usiąść. Pomogłam się Pannie Izie rozpakować. Szczęka mi jednak opadła, gdy zobaczyłam, co też Panna Izabela ze sobą z domu zabrała - kwiatuszka, kolczyki, słodkości zapakowane dwa woreczki. Takiej wyprawki to się nie spodziewałam. Żeby Panna Iza mogła się wygodnie rozgościć musiałam znaleźć nowy kąt dla wszystkich moich klamotów z muzycznej półeczki, żeby się cała wyprawka mogła tam zmieścić i żebym mogła ją Wam w całości pokazać:
 
 
Przybycie Panny Izy pod mój dach sprawiło małą rewolucję, ale dzięki niej mam teraz w pokoju wzorowy porządek, wie, co gdzie jest i mogę pracować w komfortowych warunkach. Bardzo jej za to jestem wdzięczna. Z całego serducha dziękuję Izabeli z blogu szycieisabell.blogspot.com za tak hojne obdarowanie mej skromnej osoby i górę szczęścia, którym jeszcze bardziej pragnę się dzielić. Dla Ciebie już teraz te oto czerwone róże:
 
 

czwartek, 2 sierpnia 2012

Całuski, cukiereczki, ciasteczka

Kto nie lubi słodkości? Kto nie lubi ich mieć zgromadzonych trochę w jednym, sekretnym miejscu?
Co nie poprawia nam tak bardzo humoru jak candy organizowane na różnych blogach?
Czy można zgromadzić tę wiedzę w jednym miejscu?
Ależ tak!

Odkryłam dziś niezwykłe miejsce, bloga, gdzie słodkie candy płynie szeroka rzeką. To miejsce jest tu -> Candy, rozdania i konkursy na blogach

Wszystkie wpisy można obejrzeć według ich aktualności, według rodzaju nagród i ich popularności. Z bloga dowiedzieć się można, czym jest candy, a także zareklamować na nim organizowane przez siebie rozdanie. Blog ma też siostrzaną stronę na facebooku -> tutaj

Gorąco polecam to wyjątkowe miejsce i życzę samej słodyczy założycielce. =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...