Jeżeli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca
nie jest profesjonalna, powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a
Titanica - profesjonaliści...
Dla Ani przygotowałam: obrazek z motylem techniką iris folding, decu podkładkę-zawieszkę, zakładkę z myślą, karteczkę z moim motto, kwiatuszek-broszkę z filcu, kwiatuszek z tkaniny, maskotkę sówkę-zawieszkę, inicjał z pasty modelarskiej, ozdobne klamerki, filcowy zestaw biżuterii, świeczuszki, cudaczki z masy cukrowej, słodkości oraz scrap-motylki we wszystkich kolorach tęczy:
Największym wyzwaniem było stworzenie
motyla kanzashi, o którym już Wam pisałam, oraz motylka z koralików, gdyż robiłam go również pierwszy raz w życiu. Próbowałam się trzymać
tutorialu, który zaproponowała organizatorka wymianki, ale nie miałam odpowiednio zróżnicowanych korali i wyszedł taki oto maciupeńki stworek, ledwo widoczny w centrum powyższego zdjęcia:
Paczuszka od Ani dla mnie też była bardzo uskrzydlona:
Wraz ze słodkościami, koralikami, kamyczkami i ślicznymi serwetkami przybył do mnie taki słodki, miodowy, dziergany misio-breloczek:
Wymarzone dziergulowe kolczyki:
Dwustronne motylowe decu-kolczyki:
Decu-pudełeczko na skarby:
Decu-zakładka - nie dość, że pierwsza zrobiona dla mnie, to jeszcze decu i motylowa:
Urocza decu-świeczuszka:
Będę miło wspominać wymiankę motylową. Drobiazgi od Ani bardzo mi się podobają. Wiem od mojej pary wymiankowej, że wiele z tych drobiazgów robiła pierwszy raz, więc i dla niej była to okazja do spróbowania nowych rzeczy. Tym bardziej dziękuję Ani za trud przygotowania paczuszki dla mnie. Całus dla Ciebie, Aniu. =*
Chwalę się wymianką dzisiaj chyba jako jedyna, bo przeleciawszy wszystkie blogi, które brały udział, nigdzie wzmianki nie znalazłam, a regulamin jak i mail od organizatorki, mówią że to dziś. =P