U mnie dzisiaj pochmurno, mokro i chłodno, ale to nie powód by narzekać, bo upałom to ja serdecznie dziękuję. Czas to dobry na pokazanie skończonego kolejnego już dzierganego dzieła - kubraczka na duży chustecznik robionego na chybił-trafił, czyli spruj, wróć, zrób inaczej, aż wyjdzie, bo wzoru w necie nie znalazłam, a strasznie pragnęłam taki stworzyć:
Pragnę również bardzo podziękować Madzi za cudną paczuszkę pełną słodyczy w różnej postaci, która umiliła mi ten szarobury dzień:
Niedługo papierki pójdą w ruch, bo bardzo zapragnęłam stworzyć coś notesikowego. ^^




