Kiedy za oknem wciąż szaro-buro i do tego mokro, to nie pozostaje nic innego jak przywoływanie wiosny na wszelkie sposoby. Skoro na spacerowanie za wcześnie, to wzięłam się za powielkanocne porządki w domu. Stwierdziłam, że na ścianie czegoś brakuje i tak się zmobilizowałam, że powstała w końcu moja pierwsza girlanda, która składa się z takich elementów:
Zielony brystol, wydruk ksero, klej, nożyczki, koronka, scrap-kwiatuszki własnej produkcji, trochę czasu, cierpliwości i gotowe. Scrap-kwiatki pokażę Wam z bliska w kolejnym poście, który niebawem, jak tylko ogarnę zdjęcia i zrobię opis. Tymczasem zachęcam Was do dziergania i wzięcia udziału w akcji przywoływania wiosny, którą to ogłosił Wioletkowy Skrawek Nieba:
Ja przyozdobiłam dzierganymi kwiatuszkami kolejny otulacz na kubek oraz chustecznik:
Pragnę na koniec podziękować bardzo serdecznie Ani i Agnieszce za kartki wielkanocne, które dotarły do mnie po świętach:
Pozdrawiam Was wiosennie, cieplutko, wbrew temu, co za oknem czyha i łamie w kościach. =)



