Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 sierpnia 2012

Panna Sowa z wieży zegarowej

Jak się okazało, pomysł z podwyższeniem zegarka i zrobieniem domku dla panny Sowy, dało się pogodzić. Z tekturek, brązowych arkuszy papieru, nożyc, kleju, taśmy dwustronnej, sznurka, kilku guzików, kleju na ciepło oraz sporej ilości kory przyniesionej z lasu i specjalnie wysuszonej, powstała ta oto wieża, w której z radością zamieszkała panna Sowa:


Panna Sowa ma swój osobny, przestronny pokój na parterze z widokiem na mój pokój, Na jej drzwiach zamieszkał podręczny kalendarz, gdyż po postawieniu domku, na kalendarz-dwunastościan zabrakło już tam miejsca. Drzwi są zamykane na sznurek i guziczki.


Na piętrze mieszka mój zegarek. Obok domku rośnie szyszkowe drzewo.


Ponieważ tarcza zegara jest podświetlana, obie możemy z panną Sową spać w nocy spokojnie.  =)

Szczęśliwi czasu nie liczą

Czas płynął, a pomysł na domek dla panny Sowy nie nadchodził...

Tak sobie siedząc przy biurku przypatrywałam się mojemu ulubionemu malutkiemu zegarkowi, który lubię za to, że głośno nie tyka. To ten biały szkrab na tym zdjęciu:


Nie lubię takich głośno tykających zegarów, bo mój wrażliwy słuch nie toleruje w nocy żadnych najmniejszych hałasów. Jak mam mieć problemy z zasypianiem, to wolę nie mieć zegarów.

Za zegarkiem na zdjęciu jest pamiątkowa strona z kalendarza, z wizerunkiem mojego ulubionego zespołu i zaznaczoną datą ich koncertu w Polsce w ubiegłym roku, na którym byłam.
Obok zegarka na tym zdjęciu jest kalendarz w formie dwunastościanu foremnego, który sobie zrobiłam. Na każdej ściance jest kolejny miesiąc. Wystarczy odwrócić.
Instrukcja wraz z szablonem do stworzenia tego kalendarza tutaj. A jeśli ktoś ma ambicję, aby zacząć od zera i stworzyć kalendarz od zera, to wzór idealnego dwunastościanu do pobrania tutaj. Powodzenia. =)

A wracając do mojego zegareczka, to ciągle miałam wrażenie, że za nisko stoi, bo nie widzę, która godzina, kiedy jestem już w łóżku. Dumając, jak to zmienić, i przeglądając ilustracje zegarów z kukułką w Internecie, wymyśliłam domek dla panny Sowy, o którym w następnym poście.  =)

Sowy są wśród nas

Moda na sowy odcisnęła swoje piętno na wielu dziedzinach - w ciuchach, w biżuterii, w dodatkach.

Po obejrzeniu setek sów na stronach www bardzo zapragnęłam mieć swoją sowę. Te z filcu najbardziej do mnie przemawiały, nie chciałam jednak niczego kopiować. Stworzyłam własny projekt na tekturce, powycinałam, odrysowałam i zmontowałam. Część elementów skleiłam, część zszyłam. Na brzuszku doszyłam przezroczyste cekiny imitujące napuszone piórka.

Oto ona - panna Sowa we własnej osobie i w pełnej krasie:


Odtąd moim zmartwieniem stało się szukanie dla niej domu. W tym przeszłam samą siebie, ale o tym w kolejnym poście. =)

Tymczasem reklama filcowych cudów, które mi się strasznie spodobały przy okazji oglądania sów w Internecie.

Tutaj prościutki tutorial na pacynki z filcu, jak ta:


A tutaj tutorial na słodkie proste różyczki z filcu, które można sobie wykorzystać do stworzenia broszki, czy, tak jak na zdjęciu poniżej, na przykład przypiąć do gumki do włosów:
 

Tutaj coś bardzo podobnie zrobionego - broszka-bamboszka:


Śliczności. Jak będę mieć kiedyś trochę wolnego filcu, chętnie do tych pomysłów wrócę. =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...