Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzewo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzewo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Gdzie jest kotek?

Frania lubiła leżeć koło tego drzewa:


Kiedy spadł deszcz Frania się gdzieś zapodziała. Wołanie nie przynosiło skutku, szukanie też. Aż się Frania sama zdradziła, kiedy jej zaspany ogonek wychylił się poza karmnik stojący obok drzewa:
 
 
Nie wiem, co było większe - radość czy zdziwienie. Pomysłową mamy kicię. Pamiętajcie o zaglądaniu do karmników także ciepłą porą roku.  ^^

sobota, 15 września 2012

W stronę słońca

Joasia ucieszyła się z kilku nasionek tykwy, ale tak pomyślałam, że nie wszyscy może wiedzą na czym polega urok tej rośliny, więc napiszę Wam kilka słów o niej. =)
 
Tykwa należy do roślin jednorocznych, pnących, z pochodzenia tropikalnych i dyniowatych. Dzięki wąsom czepnym przylega do tego, co znajdzie w swoim zasięgu i pnie się w górę, w stronę słońca, a zarazem stabilność, co jest ważne w naszych polskich warunkach klimatycznych. Wyhodowana przez mojego brata wspięła się na drzewo, koło którego została umyślnie zasadzona, gdyż jego gałęzie dały jej swobodę wzrostu. W zależności od gatunku osiąga nawet 5 m długości. Ma duże, sercowate liście, do 14 cm długości. Kwitnie na biało, ale kwiaty ma drobne, nie rzucające się w oczy, które nie pachną jakoś szczególnie ładnie. Kwiaty po zapyleniu przekształcają się w fantastyczne owoce, o kształcie zróżnicowanym ze względu na wybrany gatunek, jak i stanowisko posadzenia:
 
 
Urok owoców polega głównie na tym, że ich skorupa po udanym suszeniu drewnieje i staje się ozdobą:
 
 
Okaz ze zdjęcia ma długość 70 cm. Jest leciutki i sprawia wrażenie zupełnie pustego w środku. Skórka jest naprawdę twarda i można w nią swobodnie zapukać. Na skórce jest bardzo ciekawy wzór w różnych odcieniach brązu. Owoce tykwy zrywa się je, gdy są już w pełni dojrzałe, tzn. zaczynają twardnieć i robić się lekkie, co pozwala zapobiec gniciu. Po zbiorze należy przechowywać je w suchym pomieszczeniu aż do całkowitego wysuszenia.
 
Polecam Wam, kochani, tą roślinkę do ogrodu. Jest zupełnie nie wymagająca. Lubi po prostu słoneczko, podlewanie i wspinaczkę. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie w serwisie jej poświęconym - Tykwa.info. Gorąco zapraszam i polecam.  =)

sobota, 4 sierpnia 2012

Panna Sowa z wieży zegarowej

Jak się okazało, pomysł z podwyższeniem zegarka i zrobieniem domku dla panny Sowy, dało się pogodzić. Z tekturek, brązowych arkuszy papieru, nożyc, kleju, taśmy dwustronnej, sznurka, kilku guzików, kleju na ciepło oraz sporej ilości kory przyniesionej z lasu i specjalnie wysuszonej, powstała ta oto wieża, w której z radością zamieszkała panna Sowa:


Panna Sowa ma swój osobny, przestronny pokój na parterze z widokiem na mój pokój, Na jej drzwiach zamieszkał podręczny kalendarz, gdyż po postawieniu domku, na kalendarz-dwunastościan zabrakło już tam miejsca. Drzwi są zamykane na sznurek i guziczki.


Na piętrze mieszka mój zegarek. Obok domku rośnie szyszkowe drzewo.


Ponieważ tarcza zegara jest podświetlana, obie możemy z panną Sową spać w nocy spokojnie.  =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...