Kiedy spadł deszcz Frania się gdzieś zapodziała. Wołanie nie przynosiło skutku, szukanie też. Aż się Frania sama zdradziła, kiedy jej zaspany ogonek wychylił się poza karmnik stojący obok drzewa:
Nie wiem, co było większe - radość czy zdziwienie. Pomysłową mamy kicię. Pamiętajcie o zaglądaniu do karmników także ciepłą porą roku. ^^