Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułeczki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

W wersji XXL

Uwielbiam trzecią część "Samych swoich" - "Kochaj albo rzuć", gdzie przewija się motyw, że w Ameryce wszystko jest największe. W jednej ze scen filmu kierowca obwożący bohaterów po Chicago z dumą stwierdza: "Tu w Ameryce wszystko najlepsze, najszybsze, największe". W Polsce też mamy się czym jednak pochwalić, przynajmniej czasem.
 
U mnie w ogrodzie odkryłam ogórka w wersji XXL:
 
 
Okaz, którego pęd ukrył się gdzieś w porzeczkach, miał 20 cm długości i mierzył w najszerszym miejscu w obwodzie dokładnie 28 cm:
 
 
Kiedy ja się nad nim zachwycałam, mama mi powiedziała, że widziała większe okazy, tylko ja widać słabo szukałam. To gdzie się ukrył większy? Oj poszukam.
 
Nie wiem, czy to u mnie w domu nie są najwięksi amatorzy serków w plastrach Hochland. Jemy je bardzo często, a że mama robi zakupy w jednym sklepie i pani zwykle ta sama, to wie, że my seromaniacy. W mijającym tygodniu wraz z dostawą serków firma zostawiła w sklepie 3 duże torby dla swych serowych wielbicieli, a że mama chodzi do sklepu w poniedziałki wcześnie rano, to taką wraz z naszym serkiem dostała:
 
 
Torba jest naprawdę duża - 38x42 i z porządnego materiału, a najbardziej rozbrajający jest dwustronny motyw, który ją zdobi - przepis na makaron z sosem serowym. Warto lubić serki Hochland. =)
 
Tak się zastanawiam, moi mili, jak tu nie utyć do rozmiaru XXL, bo znów piekłyśmy z mamą bułeczki drożdżowe. Tym nadzieniem była gotowa masa makowa z puszki. Wyszły rewelacyjne oczywiście, a na zdjęciu znów 3 ostatnie, zjedzone na kolację przeze mnie, a co - trzeba mieć coś z życia ^^:

 
Niby weekend się kończy, a ja zmęczona się czuję, jakbym z pracy właśnie wróciła. Dłubanie w papierze i tysiącu innych drobiazgów pochłonęło mnie bez reszty. Do usłyszenia.  =)

środa, 8 sierpnia 2012

Nadziane bułeczki

Oto obiecany przepis na moje bułeczki drożdżowe z nadzieniem:

 

Składniki na ciasto:
- 0,5 kg przesianej mąki
- 2 całe roztrzepane jajka
- 1 pełna szklanka i 2 łyżki podgrzanego mleka
- 1 łyżka margaryny rozpuszczona w podgrzewanym mleku
- 1 kostka drożdży -10 dkg
- 0,5 szklanki i 2 łyżki cukru kryształu
- szczypta soli

Wszystkie produkty początkowo powinny mieć temperaturę pokojową, a w pomieszczeniu powinno być ciepło, aby drożdże szybko rosły. Najpierw z rozdrobnionej ręcznie kostki drożdży, 2 łyżek ciepłego mleka i 2 łyżek cukru robimy rozczyn i odstawiamy do podrośnięcia. W tym czasie przygotowujemy stolnicę i przesiewamy mąkę. Solimy odrobiną soli. Robimy w stożku mąki zagłębienie i wlewamy do niego zaczyn, resztę mleka, roztrzepane jajka i wsypujemy resztę cukru. Wyrabiamy ciasto podsypując mąką, aby nie przywarło do stolnicy, ale staramy się nie przesadzić, aby ciasto nie było potem twardawe po upieczeniu. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40 minut. Dzielimy ciasto na 3 części i rozwałkowujemy. Wykrawamy kółeczka i spłaszczamy je wałkiem. Na każdy krążek nakładamy farsz. Zaklejamy brzegi i układamy bułeczki sklejeniem do dołu na blasze pozostawiając odstęp, aby bułeczki mogły trochę urosnąć. Smarujemy wierzch każdej bułeczki roztrzepanym jajkiem. Odstawiamy na 30-40 minut do ponownego wyrośnięcia. Pieczemy w temperaturze 170 (w nagrzanym) lub 175°C (w nienagrzanym) piekarniku ok. 30-35 minut.



Farszem może być nasz ulubiony dżem lub masa, np. makowa, jak na pierwszym zdjęciu u góry, lub budyń, jak na zdjęciu poniżej:



Polecić mogę też oprócz mojego musu jabłkowego z poprzedniego posta także tradycyjną masę serową, do której potrzebne są:
- 30 dkg sera
- 2 rozdzielone jajka, w tym białka ubite ze szczyptą soli
- 3 łyżki cukru kryształu
- 1 cukier waniliowy
- pół płaskiej łyżeczki proszku
- kilka kropel ulubionego aromatu
- ewentualnie kilka kropel soku z cytryny
Składniki mieszamy dokładnie dodając na końcu białka. Nakładamy po łyżeczce.

Przepis jest w wersji XXL - na dwie standardowe blaszki, po 20 bułeczek, czyli w sumie 40 sztuk, które układa się na blaszce tak:
 
Upieczone bułeczki możemy polukrować rozpuszczając 0,5 szklanki cukru pudru z łyżką wrzątku i ewentualnie kilkoma kroplami aromatu. Możemy też je okrasić polewą czekoladową rozpuszczając 2 łyżki mleka z 2 łyżkami cukru kryształu i 1 łyżką płaską mocnego kakao (polecam DecoMorreno, którego używam niezawodnie od lat) oraz  2 łyżkami margaryny, ale to dopiero na końcu, po rozpuszczeniu i połączeniu poprzednich składników, to ważne, bo inaczej się rozdzielą i całość będzie do wyrzucenia.

Polecam. Smacznego!  =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...