Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopty. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 grudnia 2012

Pada, pada śnieg...

Kochani, u mnie w Mikołajki padał bajeczny puch, niczym pierze z rozerwanej poduszki:


Puchowa pierzynka okryła okolicę i dzielnie się trzyma, mimo że chwilami świeci słońce, bo co chwilę popaduje śnieżek znowu. Podoba mi się taka moja okolica, choć za mrozem nie przepadam. Mimo śniegu panowie przekopali nam podwórko zakopując rury kanalizacyne. Moja miejscowość wkroczyła tym samym w epokę dwudziestego pierwszego wieku, choć rury będą połączone dopiero na wiosnę. =P
 
Mam zdolnego brata - mówiłam Wam już o tym? On też ma ciągotkę do rękodzieła. Oto jego kartka ozdobiona plecionką z dwóch kolorów dratw:
 
 
Obecnie wciągnęło go robienie świątecznych karczochów. Ma jednak malutki przestój, bo skończyły mu się szpilki. ^^
 
Mój brat sam sobie zrobił wymarzony prezent mikołajkowy. Oto "czekoladowy puch", czyli biszkopty z bitą śmietaną pod pierzynką z czekolady z orzechami:


Szczęście ma różne oblicza. ^^
 
Mi się zachciało śniegu na blogu i pada. Kto chciałby mieć taki śnieg, nich zerknie tutaj lub tutaj po działające skrypty. Powycinałam też sobie trochę śnieżynek. Inspiracje znalazłam tutaj. Docelowo miały ozdobić okno i lustro w domu:



Poznałam też blog Moniki Nef - made by Monika Magdalena, na który Was gorąco zapraszam. Monika wymieniła się ze mną swoimi pięknymi serwetkami:


Monice bardzo dziękuję, a zainteresowanych moimi serwetkami na wymianę odsyłam do nowej zakładki w moim blogu, czyli tutaj. =)
 
Jak niektórzy już zauważyli, udało mi się ogarnąć wyróżnienia przyznane mojemu blogowi. Pełna relacja w dodatkowej zakładce, czyli tutaj. Mam nadzieję, że żadne wyróżnienie mi nie umknęło. ^^ Za wszystkie dziękuję. =*
 
Dziękuję za wielki wór pełnych ciepła komentarzy pod ostatnim postem. Ich ilość była rekordowa dla mojego bloga. Cieszę się, że tutki skradły Wasze serducha. Moje oczy cieszy też rosnąca liczba obserwatorów, która bliska jest już okrągłej setki. Wszystkich serdecznie witam. =)
 
Na koniec chcę przeprosić za brak nowych, inspirujących wpisów u mnie na blogu. Splot różnych wypadków sprawił, że doczekałam się jednak w tym roku długo oczekiwanej rehabilitacji, o którą walczyłam. Od dwóch dni i aż do 21 grudnia będę ciągle poza domem. Źle się ciągle czuję. Wracam słaba i zmęczona. Nie daję rady zajmować się jakimkolwiek rękodziełem. Wszystkie moje plany przedświąteczne wyparowały, w tym uczczenie roczka istnienia bloga. Mimo szczerych chęci nie dam rady przygotować nawet paczuszek świątecznych z zabawy "podaj dalej" u mnie. Czas będę mieć dopiero po rehabilitacji. Mam nadzieję,  że i siły się znajdą. Pomysł jest, tylko już bardziej noworoczno-zimowy. Przepraszam Karolinko, Wioletko, Zuziu i proszę o wyrozumiałość. Trzymajcie, proszę, kciuki, żebym trafiła w ręce dobrych, życzliwych lekarzy, czego tak strasznie potrzebuję, aby wrócić do Was w pełni sił.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...