To portret rodziny ze strony mojego taty. Jest na nim moja prababcia Waleria, jej córka Zofia z mężem Pawłem, trzej wnukowie - najstarszy Ryszard z żoną Józefą oraz synem Mirosławem, średni syn Alfred (mój tato) oraz najmłodszy syn Grzegorz, jeszcze na kolanach swojej mamy. Między trzema synami mojej babci były spore różnice wieku. Nikt nie pamięta, gdzie było zrobione to zdjęcie. Mój uśmiech wzbudzają na tym zdjęciu dwie rzeczy. To, że każdy patrzy w inną stronę:
I to, że wszyscy są w galowych pantoflach, a mój przyszły tatuś, nastoletni, zbuntowany wtedy jeszcze kawaler, oczywiście inaczej - w jakiś jasnych sandałkach:
To portret rodziny ze strony mojego taty. Jest na nim moja prababcia Waleria, jej córka Zofia z mężem Pawłem, trzej wnukowie - najstarszy Ryszard z żoną Józefą oraz synem Mirosławem, średni syn Alfred (mój tato) oraz najmłodszy syn Grzegorz, jeszcze na kolanach swojej mamy. Między trzema synami mojej babci były spore różnice wieku. Nikt nie pamięta, gdzie było zrobione to zdjęcie. Mój uśmiech wzbudzają na tym zdjęciu dwie rzeczy. To, że każdy patrzy w inną stronę:
I to, że wszyscy są w galowych pantoflach, a mój przyszły tatuś, nastoletni, zbuntowany wtedy jeszcze kawaler, oczywiście inaczej - w jakiś jasnych sandałkach:
Do dziś w kwestii jego obuwia nikt nie ma nic do gadania. =)






