Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polichromie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polichromie. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 września 2012

Gościnny powiat wadowicki

W gościnnym powiecie wadowickim trzeba koniecznie odwiedzić Kalwarię Zebrzydowską. To niewielkie miasteczko na północnym skraju Beskidu Makowskiego, nad rzeką Cedron, było bardzo bliskie osobie Karola Wojtyły. Jego ojciec, który był człowiekiem głęboko religijnym, pielgrzymował do Kalwarii po śmierci żony Emilii wraz synami. Przybywał tam z Karolem także po śmierci starszego syna, Edmunda. Karol Wojtyła jako młodzieniec, a później już jako kapłan także pielgrzymował do tego sanktuarium. Jako papież odwiedził to miejsce dwukrotnie - w roku 1979 i 2002. Matka Boska Kalwaryjska, z drugiego co do wielkości w Polsce sanktuarium, była tą, o której powiedział: „Ona wychowała moje serce od najmłodszych lat".
 
(źródło: link)

Nad miejscowością góruje manierystyczny kościół i klasztor ojców bernardynów z początku XVII w. - zespół pielgrzymkowy ufundowany przez wojewodę krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego:


Zespół znajduje się na wzgórzu, z którego roztacza się piękny widok:


Bazylika Matki Bożej Anielskiej jest budowlą późnobarokową z elementami rokoka:



Wnętrze ozdobione jest polichromią i witrażami, które sprawiają, że wnętrze wydaje się jasne i przytulne ze względu na dobór wyraźnych, ciepłych barw:
 
 
stallami, w których siadają sobie turyści, choć przeznaczone są dla mnichów:
 
 
bogato inkrustowanym wyposażeniem oraz licznymi obrazami, wśród których moją szczególną uwagę zwrócił ten, na którym papież Jan Paweł II klęcząc wyciąga ręce do Matki Bożej, która mu się ukazuje:
 
Najdłużej jednak przykuł mój wzrok widok księdza, który w bocznej kapliczce przy ołtarzu, w półmroku, przy blasku świec, odprawiał po cichutku, samotnie mszę:
 
 
Przed bazyliką jest duży dziedziniec, a przy nim sklep z pamiątkami, księgarnia, restauracja oraz Dom Pielgrzyma:
 
 
Na terenie zabytkowego zespołu architektoniczno - krajobrazowego i pielgrzymkowego, który w roku 1999 został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Kultury i Natury, a w 2000 roku uznany został za pomnik historii Polski, znajduje się też małe muzeum z makietą tego miejsca, gdzie przewodnik opowiada historię założenia kompleksu:
 


 
Na południe i wschód od bazyliki znajdują się 42 kaplice i kościoły dróżek rozsiane po wzgórzach:
 
Ich rozmieszczenie na 6 km² o łącznej długości 5 km pokazuje mapka:
 
(źródło: link)
 
Ze względu na to, że w wyjeździe brały udział małe dzieci, dzień był nienajcieplejszy, a wycieczka krótka, nie było nam dane zobaczyć kapliczek z bliska. Kupiłam sobie na pamiątkę pocztówkę, na której mogłam zobaczyć ich choć kilka:
 
 
 
Gdybyście chcieli wiedzieć, czemu mi tak zależało na tych wpisach i czemu te miejsca są mi bliskie, to powiem Wam, że powodów jest kilka. Po pierwsze pochwalę się, że moja parafia pw. Wszystkich Świętych w Strzelcach Świdnickich, choć jest taka malutka jako jedno ze stu miejsc w Polsce posiada relikwie błogosławionego Jana Pawła II. Stronę parafialną wymyślił, stworzył i administruje mój kochany brat. Zajrzyjcie koniecznie. Na stronie jest panorama kościoła parafialnego i bogata galeria. Po drugie w listopadzie minie 3 lata od mojego wyjazdu w wadowickie strony, a ja bardzo chciałabym tam jeszcze kiedyś pojechać. Po trzecie poznałam fantastyczny blog, do odwiedzenia którego chcę Was zachęcić. To GALERIA W PODWÓRCU, gdzie można się poczuć jak w krainie czarów, gdzie wszystko jest piękne, jadalne i przyjazne. Blog prowadzi sympatyczna Kasia, która podpowiada, jak otoczyć się odrobiną magii na co dzień, wprowadzając w swoje otoczenie niebanalne i pełne uroku drobiazgi. Musicie tam zajrzeć. Mnie tam zatrzymał na dłuższą chwilę ten post - Coś dla ciała, coś dla ducha, gdzie Kasia relacjonuje dzień spędzony właśnie w Kalwarii Zebrzydowskiej, która jest jej bardzo bliska. Po czwarte chcę podziękować Kasi za organizację zaczarowanego Candy, w którym szczęście się do mnie uśmiechnęło podczas losowania papierków ręką słodkiego Frania. Cieszę się, że papier, mój ulubiony materiał twórczy, okazał się szczęśliwym losem. Wczoraj dotarła do mnie wyjątkowo ładnie zapakowana przesyłeczka:
 
 
Bardzo powoli rozpakowywałam, żeby nauczyć się przy okazji pakowania. Lustereczko okazało się jeszcze piękniejsze w rzeczywistości, niż na zdjęciu i większe, niż je sobie wyobrażałam:
 
 
 
Bardzo był mi taki drobiazg potrzebny, bo mi moje małe lusterko zarekwirował brat. I nie śmiejcie się, bo jest w błędzie kto myśli, że mężczyźni nie używają takich rzeczy. Jak zobaczył to zaczarowane od Kasi, to tylko zazgrzytał z zazdrości zębami. ^^ Po stokroć, Kasiu, dziękuję.
 
Dziś już znikam, kochani. Zamieniam się w Alicję, która przejdzie teraz przez cudowne lustereczko na drugą stronę do niezwykłej krainy, aby przeżyć swoją kolejną przygodę. Czujcie się tam zaproszeni.  =)

poniedziałek, 3 września 2012

Czas ucieka, wieczność czeka

W 2006 roku z wizyta apostolską przybył do Polski papież Benedykt XIV. Trasa Jego pielgrzymki wiodła śladami miejsc najsilniej związanych z Jego poprzednikiem, Janem Pawłem II. Wśród odwiedzonych miejsc znalazły się Wadowice i Kalwaria Zebrzydowska:
 
(źródło: link)

Trzy lata później miałam okazję pojechać na jednodniową wycieczkę autokarową w te dwa niezwykłe miejsca jako dodatkowy opiekun dla dzieci. Wybaczcie, że dziś opowiem Wam krótko tylko o pierwszym z nich, bo oglądanie albumu ze zdjęciami i szukanie pamiątki z drugiego zajęło mi spory kawałek dnia.
 
Wadowice, to miasto położone w województwie małopolskim, położone na Pogórzu Śląskim, nad rzeką Skawą. Znane jest ono głównie dzięki osobie Papieża Jana Pawła II, który właśnie tutaj urodził się, wychował i spędził najmłodsze lata życia.
Wycieczkę warto rozpocząć od Placu Jana Pawła II z klasycystycznymi budowlami z XIX wieku:
 
 
Przy placu znajduje się kościół parafialny - Bazylika Mniejsza pod wezwaniem Ofiarowania NMP z XVIII, którego fasada frontowa jest zwieńczona wieżą z baniastym hełmem:


Między kościołem, a domem rodzinnym Karola Wojtyły stoi pomnik z wizerunkiem papieża Jana Pawła II, przy którym można sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie:

(na zdjęciu dwa słodkie urwisy, które miałam pod swoją szególną opieką ze względu na ich wszędobylskość)

Dwukrotnie odbudowywany po pożarach kościół ma dziś wystrój późnobarokowy. To tutaj 20 czerwca 1920 r. Karol Wojtyła przyjął chrzest, w maju 1929 r. przystąpił do Pierwszej Komunii św., przez wiele lat jako ministrant służył do mszy św., a w 1938 r. otrzymał z rąk metropolity krakowskiego arcybiskupa Adama Sapiehy sakrament bierzmowania:


Kamienna, gotycka chrzcielnica ze złotą pokrywą, zwieńczona krzyżem, znajdująca się w lewej nawie bocznej, w kaplicy Świętej Rodziny, jest tą, przy której Karol Wojtyła został ochrzczony przez ks. Franciszka Żaka - kapelana wojskowego:


Z tyłu kościoła, w prawej nawie pod chórem, znajduje się najnowsza kaplica, poświęcona papieżowi Janowi Pawłowi II. Oprócz ołtarza, pod którym znajduje się krypta przygotowana dla ks. proboszcza Jakuba Gila zawiera tron, na którym papież siedział w czasie ostatniej pielgrzymki do Wadowic 16 czerwca 1999. W momencie, kiedy tam byłam dopiero oczekiwała ona na beatyfikację papieża Jana Pawła II:


Nie patrząc w kościele w górę łatwo przeoczyć niezykłe polichromie nawiązujące do nauczania Jana Pawła II autorstwa krakowskich artystek Aleksandry Grochal i Katarzyny Dobrzańskiej, z których każda nosi tytuł jednej z encyklik papieskich Jana Pawła II i jest jej ilustracją:


Kolejne miejsce naszej wizyty to rodzinny dom Karola Wojtyły przy ulicy Kościelnej 7, w którym obecnie mieści się jego muzeum biograficzne:




Wzdłuż ulicy Kościelnej stały wtedy liczne stragany z rękodziełem, koło których nie sposób było przejść obojętnie, goniąc wręcz za ciekawskimi maluchami spragnionymi pamiątek:


Ku naszemu miłemu zaskoczeniu były tam naprawdę ładne i tanie pamiątki z Wadowic, wśród których nie widniały ciupagi, jak to w innych miejscach Polski, jak w przypadku chociażby Jasnej Góry, niestety bywa:


Zapatrzenie w te drobiazgi zaskutkowało niestety utratą poczucia czasu i kontaktu z resztą grupy, która udała się do pobliskiej cukierni na wadowickie kremówki papieskie. Stresu było mnóstwo, bo pani przewodnik złamała reguły nie przeliczając uczestników po wyjściu z domu Karola. We czwórkę zostaliśmy sami nie mając pojęcia, gdzie udała się reszta grupy, gdyż nie został nam przybliżony plan wycieczki, stąd nie wiedzieliśmy nawet o jakie miejsce pytać. Wydzwanialiśmy, ale zajadająca się kremówkami pani przewodnik, nie odbierała. Po godzinie zaczęli nas sami szukać. Moja rada dla Was - żeby coś takiego Was nie spotkało, bierzcie numer telefonu do przewodnika, pytajcie o plan wycieczki i bądźcie czujni, bo przewodnicy są różni, nieodpowiedzialni także się zdarzają.
 
Nie spróbowawszy papieskich kremówek miałam dużo czasu i okazję przyjrzeć się trochę uważniej okolicy kościoła parafialnego, w tym zegarowi słonecznemu, który znajduje się na bocznej fasadzie wadowickiej bazyliki Ofiarowania Najświętszej Marii Panny:

Zegar ten został umieszczony na wadowickiej bazylice podczas remontu na początku XX wieku. Po śmierci papieża Jana Pawła II księża z parafii Ofiarowania NMP zgodzili się na dodanie na nim inskrypcji między godzinami oznaczonymi rzymskimi cyframi XI i X, symbolizującej godzinę 21.37, tę, w której odszedł Jan Paweł II. Zegar znajduje na wprost okien domu rodzinnego Karola Wojtyły i przypomina pielgrzymom patrzącym w niebo: "Czas ucieka, wieczność czeka".

Koniecznie trzeba to miejsce choć raz w życiu osobiście odwiedzić. Polecam. =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...