Zdecydowanie najfajniejszą i najprzydatniejszą rzeczą, jaką się nauczyłam w zeszłym roku było szydełkowanie, choć tak naprawdę łyknęłam tylko podstaw. Te jednak dają już ogromne możliwości twórcze. Pośród wielu drobiazgów, które udziergałam było sporo rozdanych:
Ale też kilka stworzonych dla siebie:
Linki do nich można znaleźć w zakładce blogowej z kursami.
Kilkoma drobiazgami już się nie zdążyłam pochwalić przed końcem roku. Najczęściej było po prostu strasznie ciemno i aparat nie łapał ostrości, żeby było można zrobić zdjęcie, więc się poprawiam teraz i chwalę:
* powiększoną kolekcją organizerów:
* otulaczami na doniczki:
* oraz pokrowcem na drukarkę:
Do obejrzenia mojego najnowszego, już tegorocznego szydełkowego tworka, zapraszam w najbliższym poście. =)

