Cieszę się, że spodobał się Wam mój żółty kwiatuszek wyszywany koralikami. Przyjemnie się go tworzyło i chętnie znów do takiego usiądę, jak tylko ogarnę rzeczy pilne, czyli dwa dni wyjazdowe. Koleżanka z bloga Anza Art pytała o tutorial. Z kwiatuszkiem było tak, jak pisałam - znalazłam tutorial, tyle że przypadkiem, po angielsku i nie dokładnie to, o co mi chodziło -> tutaj. To było tylko inspiracją do stworzenia własnego wzoru i wykonania go według własnego widzi mi się. Tak to powstaje u mnie. Szkicuję sobie coś ołówkiem, wycinam, odrysowuję i łączę jakoś. Poprawiam dotąd, aż jestem zadowolona. Potrzeba jest głównie matką moich wynalazków. Dziś też tak było. Przejrzałam pudełko z świeczuszkami. Udało mi się zrobić kilka par. Zaistniała potrzeba zapakowania, aby mogły trafić do paczuszek i tak powstał projekt. Wzorem było zwykłe pudełko po zapałkach rozebrane na części pierwsze. Zmieniłam tylko wielkość dostosowując do pary świeczuszek, sposób otwierania i udekorowałam:
Nowy dzień, nowy pomysł. Podobają się Wam?