Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igły. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 września 2012

Terapia igłą i nitką

Ostatnie dni były dla mnie pełne emocji, ale emocji skrajnie różnych, które się przeplatały ze sobą. Obiecałam sobie, że o smutach na blogu nigdy pisać nie będę. Czemu było mi ciężko kilka osób wie. Co do kogo miałam, to mu wprost, szczerze do bólu powiedziałam i kropka. Dziękuję Wam dziewczyny za wczorajsze pogaduchy, które mnie podniosły na duchu. =*
 
Dodatkową terapią było zaangażowanie w szycie, jedyne co mi idzie, kiedy myślami jestem nieobecna. Paluchy pokłute igłami, ale i na serduchu cieplej, bo po dwóch dniach dłubania mogę pochwalić się Wam moim najnowszym przychówkiem - powiększeniem się sowiej rodzinki:
 
 
Te trzy małe stworki niedługo wyfruną i znajdą nowe domy. Najszybciej chyba fioletowy Franio, który śle całusy dla Marty. Wstyd się trochę przyznać, ale nie za bardzo wiem, gdzie leży Sieradz, no ale co prawda to prawda - jeszcze kawał Polski mam do zobaczenia, chociażby palcem po mapie.  =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...