wtorek, 1 stycznia 2013

Zapraszam na "ZDROWE CANDY"

Jeśli ktoś z Was, moi drodzy, ma ochotę na nieco sympatyczniejszą noworoczną niespodziankę niż ta:

(źródło zdjęcia: link)

 
Zapraszam na moje  "ZDROWE CANDY"!
 
Czemu akurat zdrowe? Kto czytał ostatnie posty u mnie, ten dobrze wie, że walka o zdrowie zabierała mi ostatnio mnóstwo mojego czasu i sił. Bardzo się cieszę, że odzyskuję je powoli. Poza tym minął roczek istnienia mojego bloga, jest z nim ponad setka obserwatorów, zostawiono tu ponad tysiąc komentarzy, a licznik pokazuje 17 000 wejść. To mnóstwo powodów by świętować. Z tej okazji pragnę podzielić się moją radością i obdarować kogoś paczuszką pełną zdrowych przyjemności:


Ich wybór jest bardzo subiektywny i stał się faktem na "zdrowych" zakupach, na które się niedawno wybrałam oraz drobnej twórczości rękodzielniczej:
- owsiane racuchy;
- mieszanka studencka;
- coś z magnezem;
- mnóstwo herbat;
- szczoteczka;
- krem do twarzy;
- coś do rąk i coś do nóg;
- coś śmiesznego;
- filcowa biżuteria;
- oraz "apteczka" decu z cukierkami, scrapkami, witaminami, chusteczkami i plastrami.

Osoby chętne do zabawy proszę o:
 
- zamieszczenie w pasku bocznym swojego bloga tego baneru i podlinkowanie go do posta z zabawą:
 
 
- pozostawienie w komentarzu "recepty na zdrowie" według swojego pomysłu - myśli, rady, przepisu na niezawodny środek, który pomaga Wam dbać o siebie i swoje zdrowie - oczywiście liczy się kreatywność, bo tak jak w poprzedniej mojej zabawie będę robiła losy, wśród których wygra ten, który najbardziej przekona jury w skład którego wejdą moi bliscy;
 
- oprócz "recepty na zdrowie" proszę zostawić link z namiarem na swojego bloga, abym mogła się z każdym skontaktować;
 
- na Wasze pomysły będę czekać do końca dnia 21.01.13., czyli do Dnia Babci, a dzień później, czyli w Dzień Dziadka, jury wskaże "złoty środek", który zostanie nagrodzony, potem będę czekać na odzew mailowy z adresem, aby paczuszka jak najszybciej dotrzeć mogła do zwycięzcy zabawy.
 
Zapraszam serdecznie wszystkie osoby blogujące, które chcą choć chwilkę poświęcić sobie i swojemu zdrowiu, żeby nie spełniły się słowa Jana Kochanowskiego:
 
Ślachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz...
 
Dbajmy o siebie, Kochani, bo zdrowie mamy jedno.  =)

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Zjeść ciastko i mieć ciastko

Kto by tak nie chciał - zjeść ciastko i mieć ciastko. Ja bym chciała. ^^
 
U mnie w domu ciastka były na te święta w trzech rodzajach i niewiele ich już zostało:
 
 
O ciasteczkach "maszynowych" i pierniczkach opowiadałam, ale o ciasteczkach z cukrową pianką nie było okazji, więc ogłaszam ją dziś. =)


CIASTKA DROŻDŻOWE Z CUKROWĄ PIANKĄ

Składniki:
  • 1 kostka margaryny
  • 1 kostka smalcu
  • 6 szklanek mąki
  • 4 żółtka + 4 białka
  • 4 dkg drożdży
  • 1 kubek śmietany (330g)
  • cukier - ok. 1 szklanki
 
Mąkę posiekać z margaryną, smalcem i żółtkami. Następnie dodać wyrośnięte drożdże, rozpuszczone wcześniej w śmietanie z łyżką cukru. Zarobić ciasto. Pozostawić ciasto w chłodnym miejscu na 1,5 godziny. Wykroić krążki szklanką a w nich naparstkiem mniejsze dziurki. Krążki zamaczać w ubitych białkach i w cukrze. Rozkładać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Piec 20 minut w temperaturze 170 ºC.

 
Do ciasteczka trzeba kawki. Można przetestować np. Moje inspiracje - Latte classic - MOKATE. Reklamowane tak: "Słodka przyjemność w klasycznym wydaniu. W większej części duo-saszetki znajduje się mleczna pianka, w mniejszej kawa rozpuszczalna. Latte classic charakteryzuje się wspaniałym aromatem i głębokim smakiem otulonym puszystą, aksamitną pianką. Wygodna jednorazowa saszetka sprawia, że ulubione Latte można mieć zawsze przy sobie. Bez użycia ekspresu, w maksymalnie 5 min., można przygotować doskonałe, warstwowe Latte jak z ulubionej kawiarni. Nasze Latte zawiera mleko odtłuszczone i nie zawiera konserwantów." (źródło" link). Do dzieła. Przygotowujemy wysoką szklankę i nastawiamy wodę w czajniku:
 

Zawartość większej saszetki wsypujemy do wysokiej szklanki. W drugiej szklance odmierzamy 200 ml wrzątku:
 

Zalewamy piankotwórczy proszek wrzątkiem i energicznie mieszamy do uzyskania mlecznej pianki:


Do malutkiej filiżanki wsypujemy zawartość mniejszej saszetki:


Zalewamy 3-4 łyżkami wrzątku (radzę 4, dałam 3 i kawy było za mało) i mieszamy:


Wlewamy kawę do pianki po łyżce, tak aby spływała po ściance w dół szklanki i nie mieszając się utworzyła ciemniejszą warstwę. Możemy udekorować kawałkiem startej czekolady (lub skruszoną otoczką czekoladową z Michałka, który się akurat nawinął) i mamy kawusię, której nie trzeba słodzić, prawie jak z obrazka:


Zabieramy rurkę, ciasteczka i pakujemy się na łóżko obejrzeć fajny film:


Chwilo trwaj. ^^

Takich uroczych chwil Wam życzę, Kochani, przez cały kolejny rok, nie tylko dziś, w Sylwestra.  =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...